Zwabione przez sztuczne światło insekty przysiadły na korcie podczas środowego nocnego meczu Bernarda Tomicia z Radkiem Stepankiem w Brisbane. Tenisiści sami próbowali je odganiać, jednak insekty zignorowały starania zawodników, podobnie jak wymachiwania ręcznikiem jednego z członków obsługi technicznej. W końcu postanowiono uciec się do bardziej radykalnych środków. Mecz przerwano, a z robactwem postanowiono zawalczyć kompleksowo, cięższym sprzętem.

 

Owady zostały usunięte z kortu, a Tomic pokonał Stepanka 7:6(6), 4:6, 7:6(4) i awansował do ćwierćfinału Brisbane International.