O śmierci Ruqii Hassan poinformowała organizacja Syria Direct. Kobieta uchodziła za zaginioną od końca lipca, kiedy to publikowała ostatnie posty. Telewizja CNN podkreśla, że opisywała ona zwykłe życie pod rządami islamistów, a także bombardowania i naloty na miasto "z poczuciem humoru, smutkiem i przebłyskami nadziei".

 

 

 

 

Według jej znajomych zdawała sobie sprawę, że pewnego dnia przyjdzie jej zapłacić życiem za te relacje. W tym tygodniu dżihadyści poinformowali jej rodzinę, że została stracona za "szpiegostwo” .


Jeden z jej ostatnich wpisów brzmiał: "tych dniach myślę o odpoczynku…pokoju…bezpieczeństwie…potrzebie otuchy". W innym wpisie stwierdziła: "naszym największym błędem jest zanurzenie się w marzeniach, marzymy o przyszłości ignorując teraźniejszość".

 

W jednym z ostatnich postów wyznała też, że nie boi się śmierci, bo nawet jeśli ISIS aresztuje ją i zabije to zachowa swoją godność, a "to lepsze niż życie w ciągłym upokorzeniu z ISIS".

 

CNN, polsatnews.pl