Od 1 stycznia co najmniej do połowy miesiąca w indyjskiej stolicy miejscowych kierowców obowiązuje nowy porządek korzystania z ulic. W dni parzyste po delhijskich ulicach mogą jeździć wyłącznie samochody, których numery rejestracyjne kończą się liczbą parzystą. A w poniedziałki, środy i piątki z ulic mogą korzystać tylko samochody, których numery rejestracyjne kończą się 1, 3, 5, 7 i 9.


Taki regulamin obowiązuje od ósmej rano do ósmej wieczorem, od poniedziałku do soboty włącznie. Za nieprzestrzeganie nowych przepisów grozi kara w wysokości 2 tys. rupii (około stu złotych).


Połowa najbardziej zanieczyszczonych miast leży w Indiach


W 2014 roku Światowa Organizacja Zdrowia zbadała powietrze w 16 tysiącach miast na całym świecie. W niechlubnym rankingu metropolii o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu zwyciężyło indyjskie New Delhi. Z danych WHO wynika, że spośród 20 najbardziej zanieczyszczonych miast świata 13 leży w Indiach. Jednak dopiero tegoroczna bezwietrzna zima - o tej porze roku wiszący nad miastem smog staje się szczególnie dokuczliwy - sprawiła, że zaniepokojone skażeniem indyjskie sądy nakazały władzom podjęcie działań zaradczych.


Indyjscy ekolodzy i lekarze, którzy od lat załamują ręce nad zatrutym powietrzem nad Delhi, z ulgą przyjęli poczynania stołecznych władz, ale ostrzegają, że podjęte środki mogą być jedynie początkiem wielkiej wojny ze skażeniem. Przypominają, że samochodowe spaliny stanowią najwyżej piątą część trujących pyłów nad miastem, a na pozostałe składa się m.in. wszechobecny kurz, dymy z fabryk i domowych pieców opalanych drewnem i węglem, popiół i wyziewy ze spalanych hałd śmieci, piasek niesiony wiatrem z pustyni Thar.


Stolica Tatr zanieczyszczona jak indyjskie miasta


Efekty działań władz zapewne będzie można zaobserwować dopiero za jakiś czas. Już dziś widać jednak, że New Delhi łapie oddech. Z odczytu powietrza w stacji pomiarowej w New Delhi wynika, że zanieczyszczenie pyłem PM10 wynosiło dzisiaj 445 ug/m3 (mikrogramów na metr sześcienny).

 

 

Tymczasem w stolicy polskich Tatr Zakopanem osiągnęło we wtorek aż 520,8 ug/m3 (mikrogramów na metr sześcienny). Obowiazująca norma określa maksymalny poziom pyłu na 50 ug/m3.

 


Smog w Zakopanem utrzymuje się nieprzerwanie od 30 grudnia. W takiej sytuacji zaleca się, aby nie przebywać zbyt długo na otwartym powietrzu, szczególnie unikać wysiłku fizycznego na powietrzu.


Głównym powodem zanieczyszczenia powietrza w Zakopanem jest tzw. niska emisja. Zanieczyszczenia pochodza z domów ogrzewanych za pomocą kotłów opalanych węglem złej jakości.
 

Zakopane znajduje się także na liście najbardziej zanieczyszczonych rakotwórczymi związkami chemicznymi miast w Polsce. Listę sporządził Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, Zakopane zajmuje na niej  10. miejsce.  Stężenie rakotwórczego benzo[a]pirenu w Zakopanem przekraczało średnio w ciągu roku 9,1 ng/m3 (nanogramów na metr sześcienny) przy normie wynoszącej 1 ng/m3.

 

PAP, polsatnews.pl