Zatrzymano jedną osobę podejrzaną o przemyt ludzi, a dwóch innych podejrzanych wypuszczono na wolność - dodały w komunikacie duńskie służby.

 

Walka z imigrantami

 

Dania wprowadziła w poniedziałek kontrole na granicy z Niemcami, aby powstrzymać niekontrolowany napływ imigrantów. Premier Lars Lokke Rasmussen zapowiedział, że na razie wyrywkowe kontrole dokumentów będą prowadzone przez najbliższe 10 dni.

 

Kopenhaga utrzymuje, że była do tego zmuszona w reakcji na posunięcie Szwecji, która kilka godzin wcześniej przystąpiła do kontroli dowodów tożsamości na granicy z Danią. Chodzi więc o to, aby imigranci zawracani na granicy Szwecji nie grzęźli w Danii - podała agencja AP.

 

Jedynie 20 proc. spośród 160 tys. osób, które w 2015 roku starały się o azyl w Szwecji, miało paszport.

 

Fala uchodźców w Szwecji

 

Szwedzki minister sprawiedliwości i migracji Morgan Johansson powiedział w środę, że w ciągu ostatnich czterech miesięcy do kraju przybyło 26 tys. młodych imigrantów, w tym część bez dorosłego towarzysza. - To tak, jakby przez cztery miesiące do Szwecji przybyło 1000 klas szkolnych - stwierdził polityk.

 

Wcześniej w środę Szwecja i Dania zapewniły, że kontrole na granicach nie będą obowiązywać dłużej niż to konieczne, zażądały jednak od pozostałych krajów przestrzegania zobowiązań dotyczących ochrony granic i relokacji uchodźców.

 

Obecny na spotkaniu w Brukseli parlamentarny sekretarz stanu w niemieckim MSW Ole Schroeder powiedział z kolei, że granica zewnętrzna Unii Europejskiej, szczególnie między Grecją i Turcją, nie jest chroniona właściwie i nie są tam przestrzegane przepisy systemu Eurodac. System ten pozwala na gromadzenie i późniejsze porównywanie odcisków palców osób przybywających do Unii Europejskiej. Jego zdaniem, mechanizm relokacji uchodźców nie działa.

 

PAP