W czasie zwołanego w Nowym Jorku w trybie pilnym posiedzenia za zamkniętymi drzwiami deklarację jednomyślnie przyjęło 15 członków Rady Bezpieczeństw, w tym Chiny, tradycyjny sojusznik Korei Północnej. Rada oświadczyła, że test stanowił "wyraźne naruszenie" jej rezolucji, zatem "w dalszym ciągu istnieje jednoznaczne zagrożenie dla pokoju międzynarodowego i bezpieczeństwa".

 

Rada Bezpieczeństwa zapowiedziała, że "rozpocznie natychmiastowe prace" nad kolejnymi krokami wobec Pjongjangu, które będą uwzględnione w nowej rezolucji Rady Bezpieczeństwa.

 

Nowe sankcje nie są wykluczone

 

Deklaracja nie precyzuje, jakie mogą być te "dodatkowe posunięcia" i nie wspomina wprost o sankcjach. Jednak dyplomaci ONZ wskazali, że Rada rozważy wzmocnienie międzynarodowych sankcji, którymi Pjongjang już jest objęty od czasu trzech pierwszych prób nuklearnych.

Jedną z możliwości jest dołożenie kolejnych nazwisk na listę osób i przedsiębiorstw objętych represjami w związku z ich rolą w programie nuklearnym.

 

Rezolucje ONZ zabraniają Korei Północnej wszelkiej aktywności nuklearnej i balistycznej pod groźbą sankcji. Kraje Rady Bezpieczeństwa przypomniały w środę, że "w przeszłości wyrażały determinację, aby podjąć dodatkowe znaczące kroki w przypadku nowej próby" przeprowadzonej przez Koreę Północną.

 

Władze Korei Północnej oświadczyły w środę, że kraj przeprowadził próbny wybuch bomby wodorowej, potężniejszej od trzech testowanych wcześniej ładunków. Wielu ekspertów wątpi jednak, czy Pjongjang mógł dokonać takiego postępu w swoim potencjale. Źródła amerykańskie zastrzegają, że potrzeba co najmniej kilku dni na ustalenie, jakiego rodzaju urządzenie nuklearne zostało przetestowane przez Pjongjang.

 

Polski MSZ "zaniepokojony"

 

W związku z próbą jądrową w Korei Północnej oświadczenie w sprawie opublikowało także polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. "Z głębokim zaniepokojeniem przyjęliśmy informacje o przeprowadzeniu przez Koreańską Republikę Ludowo-Demokratyczną próby ładunku termojądrowego. Ich potwierdzenie będzie oznaczało ponowne pogwałcenie przez Pjongjang jego zobowiązań międzynarodowych oraz postanowień rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ" - oświadczyło nasze MSZ.

 

W ocenie ministerstwa "takie działania stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa i stabilizacji w regionie, a także dla międzynarodowego systemu nieproliferacji i kontroli zbrojeń". "Wzywamy KRLD do ich zaprzestania i konstruktywnego zaangażowania się w dialog ze społecznością międzynarodową, w szczególności we współpracę z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (MAEA) oraz w ramach rozmów sześciostronnych (ich uczestnikami byli przedstawiciele rządów obu państw koreańskich, Rosji, Chin, Japonii i USA - przyp. red.)" - napisano w komunikacie MSZ.

 

Resort spraw zagranicznych przypomniał, że Polska pozostaje zaangażowana w proces stabilizacji na Półwyspie Koreańskim od 1953 roku poprzez udział w Komisji Nadzorczej Państw Neutralnych, która nadzoruje zawieszenie broni między państwami koreańskimi. "Jesteśmy gotowi do wsparcia starań na rzecz pojednania narodu koreańskiego i budowy trwałego bezpieczeństwa i stabilności w regionie" - napisano w komunikacie.

 

PAP