Do zdarzenia doszło w Albequerque w stanie Nowy Meksyk w sobotę wieczorem, kiedy matka 3-letniej Caraline Leon-Alcocar zatrzymała sie przy sklepie spożywczym i odeszła na chwilę od auta. Zobaczyła, że do samochodu wskakuje młody mężczyzna.

 

Zaalarmowana policja znalazła porzucony samochód kilka kilometrów dalej. Nie było w nim jednak dziecka. W poszukiwania zaangażowano lokalny klub motocyklistów. Dziewczynkę znaleziono znacznie dalej - na parkingu siedzącą na ziemi.  

 

- O godzinie pierwszej w nocy zobaczyłem kupkę fioletowych szmatek  na środku parkingu. Podjechałem sprawdzić, co to jest.  Nie wiem, jak można być takim zwierzęciem, żeby zostawić dziecko samo w nocy na mrozie - opowiada Chris  Poccia, policjant z Albequerque.  Dodał, że dziewczynka była mocno przestraszona. Na nagraniu z jej odnalezienia słychać, jak kilkakrotnie powtarza,  że jest jej zimno.

 

Policjant przyznał, że kiedy wracał  do domu po służbie popłakał się ze wzruszenia.

 

Dziecko przewieziono do szpitala na obserwację, która potrwa kilka dni.

 

Trwa obława na złodzieja-porywacza. Według wstępnych ustaleń, to latynos w wieku 25-30 lat. Policja zapowiada, że usłyszy m.in. zarzut porwania dziecka.

 

AP