- Kobieta prawdopodobnie zabłądziła wracając samochodem do domu. Dziś została znaleziona, ale niestety nie udało się jej uratować - mówi starszy aspirant Marcin Kunka z policji w Starogardzie Gdańskim.

 

W niedzielę wieczorem 68-latka zadzwoniła do swojej rodziny z informacją, że zgubiła się i nie wie jak ma wrócić do domu. Najbliżsi zorganizowali poszukiwania na własną rękę, a potem poprosili o pomoc policję. Kobieta cały czas przebywała w samochodzie. Po pewnym czasie wyładowała się bateria w jej telefonie.

 

W poszukiwaniach brali udział strażacy, policjanci i osoby cywilne. Użyto też śmigłowca. Akcja była utrudniona, bo w tym rejonie Bory Tucholskie są bardzo gęste i jest w nich wiele niewielkich przecinek, a kobieta wjechała w jedną z takich dróżek. Samochód zauważył przypadkiem myśliwy i natychmiast wezwał pomoc. Niestety po przewiezieniu do szpitala 68-latka zmarła.