Po zakończeniu licytacji właściciel sieci restauracji Sushi Zanmai, Kiyoshi Kimura, oświadczył, że jest szczęśliwy, gdyż jako ostatni mógł kupić najdroższą rybę na noworocznej aukcji na Tsukiji. Tuńczyk, za którego zapłacił 14 mln jenów, został złowiony w pobliżu miejscowości Oma, w prefekturze Aomori, na północy kraju. Kimura wygrywa noworoczną aukcję od kilku lat. W ubiegłym roku za ważącą ponad 180 kilogramów rybę zapłacił ponad trzy razy mniej niż we wtorek - 4,5 mln jenów (ponad 31 tys. euro). Rekordową kwotę wydał natomiast w 2013 roku - 155,4 mln jenów (1,2 mln euro).

 

Tsukiji - jeden z największych targów rybnych na świecie

 

Na Tsukiji, jednej z głównych atrakcji turystycznych japońskiej stolicy, prawie codziennie odbywają się aukcje tuńczyka, ale najwięcej emocji wzbudzają właśnie licytacje w pierwszym dniu działalności targu po przerwie świątecznej. Nabywcy są wówczas gotowi wydać o wiele więcej niż zwykle.

 

Tsukiji to jeden z największych targów rybnych na świecie i największa giełda w Japonii. Składa się z dwóch części. W tej wewnętrznej, hurtowej, restauratorzy i właściciele sklepów rybnych z całego Tokio mogą wybierać spośród ok. 480 gatunków stworzeń - od ostryg, przez jeżowce i tuńczyki po kawior. W drugiej, zewnętrznej części targu, zwanej Jogai, znajdują się detaliczne sklepy rybne, restauracje z sushi oraz stragany z ceramiką, herbatą i japońskimi pamiątkami.

 

Targ czeka przeprowadzka

 

Starzejący się targ wewnętrzny, gdzie ryby sprzedawane są hurtowo, w listopadzie zostanie przeniesiony do oddalonej o ponad 2 km, położonej na sztucznej wyspie dzielnicy Toyosu.

 

Lokalne władze tłumaczą, że stara hala i pobliski parking są za małe, by obsłużyć wszystkich klientów. Nowy targ, o powierzchni ponad 40 hektarów, ma być prawie dwa razy większy. Przed budynkiem będą mogły cumować gigantyczne statki rybackie, co przyspieszy dostawy produktów. Jest też inny powód przeprowadzki - przez Tsukiji ma przebiegać nowa obwodnica, łącząca centrum Tokio z niektórymi obiektami sportowymi, które będą wykorzystywane podczas igrzysk olimpijskich w 2020 r.

 

PAP