Galabru miał na koncie ponad 200 ról w filmach i serialach, przez co bywał krytykowany za rozmienianie wielkiego talentu na drobne. Choć to role ekranowe przysporzyły mu najwięcej popularności, aktor nigdy nie zrezygnował z występów teatralnych, gdzie grał role zarówno komiczne, jak i tragiczne. Odbierając w 2008 roku swą pierwszą nagrodę Moliera - prestiżowe wyróżnienie teatralne przyznawane we Francji - dziękował "wszystkim złym rolom, które często pozwoliły mu przeżyć". - Zdarzyło mi się mimo wszystko mieć kilka pięknych ról w kinie, pomiędzy wielką liczbą chałtur, żeby mieć co zjeść i uciec od podatków - powiedział.

 

Galabru chętnie brał role drugoplanowe albo epizodyczne, występując m.in. w filmach Luca Bessona i Jean-Luca Godarda. W 1977 roku dostał Cesara - najwyższe rangą francuskie wyróżnienie filmowe - dla najlepszego aktora za główną rolę w filmie "Sędzia i zabójca".

 

W Polsce najbardziej rozpoznawalny był z roli starszego sierżanta Jerome'a Gerbera z serii filmów o "Żandarmie z Saint-Tropez". Na planie tej francuskiej komedii spotkał się m.in. z Louisem de Funesem.

 

PAP