Polska jest w UE jednym z najbardziej kategorycznych krytyków propozycji premiera Davida Camerona dotyczących ograniczenia świadczeń dla imigrantów z krajów unijnych, w tym ok. 800 tys. żyjących na Wyspach Polaków. To jeden z tematów rozmów, jakie Londyn prowadzi z UE w ramach starań o renegocjację warunków, na jakich Wielka Brytania przynależy do Unii.

 

Szef polskiego MSZ pytany o to, czy Wielka Brytania może zaoferować coś Polsce, by zmiękczyć jej sprzeciw wobec propozycji Camerona powiedział: oczywiście, Wielka Brytania może zaoferować coś Polsce w kwestii międzynarodowego bezpieczeństwa - pisze Reuters. - Wielka Brytania mogłaby wesprzeć nasze oczekiwania dotyczące wojskowej obecności Sojuszu na polskim terytorium - dodał minister.

 

- Wciąż uważamy się za członków NATO drugiej kategorii, ponieważ w Europie Środkowej nie ma znaczących sił sojuszu lub instalacji obronnych, co daje Rosjanom wymówkę do rozgrywania tego regionu – mówił.

 

Jak relacjonuje Reuters "Waszczykowski powiedział, że Polska chce wyrównać konsekwencje wszelkich cięć osłon dla polskich obywateli mieszkających w Wielkiej Brytanii, planując comiesięczne wypłaty gotówki dla rodzin z dziećmi, w nadziei na to, że polscy pracownicy zostaną w kraju zamiast emigrować".


Minister spraw zagranicznych powiedział, że Polska zdaje sobie sprawę, że brytyjski system opieki socjalnej może nie unieść kosztów osłon dla imigrantów, dlatego polski rząd zajmuje się tą kwestią, zwiększając polskie osłony socjalne i planując podniesienie pensji w Polsce.


Ok. 800 tys. Polaków w Wielkiej Brytanii


Brytyjczycy chcą ograniczenia dostępu do zasiłków mieszkającym na Wyspach przyjezdnym z państw Unii Europejskiej. Według brytyjskiej propozycji, prawo do świadczeń uzyskiwałoby się dopiero po czterech latach rezydentury podatkowej w Wielkiej Brytanii, co - zdaniem ekspertów - stanowi wyraźne zakłócenie podstawowej zasady swobodnego przepływu osób.


Propozycje Camerona budzą w Polsce sprzeciw: - Trudno sobie wyobrazić, żeby którakolwiek z jego ofert mogła przekonać polski rząd do poparcia propozycji, która ewidentnie uderzyłaby w obywateli innych państw UE, w tym 850 tys. Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii - powiedziała Agata Gostyńska-Jakubowska z think tanku Centre for European Reform.

 

Umocnienie wschodniej flanki NATO


Agencja przypomina, że po aneksji Krymu przez Rosję NATO zawiesiło współprace z Moskwą, ale po zaangażowaniu się Rosji w Syrii niektórzy członkowie Sojuszu zaczęli apelować o wznowienie rozmów z Moskwą, żeby uniknąć w przyszłości podobnych sytuacji jak zestrzelenie rosyjskiego samolotu przez Turcję, która jest członkiem NATO. - Polska, która jest zdecydowanym krytykiem działań Moskwy na Ukrainie, gotowa jest to zaakceptować, ale tylko wtedy, jeśli członkowie NATO zgodzą się najpierw na umocnienie wschodniej flanki Sojuszu - powiedział Waszczykowski.

 

MSZ: minister nie zgadza się w żadnym wypadku na dyskryminacyjne traktowanie Polaków

 

W opublikowanym w niedzielę wieczorem komunikacie MSZ napisało:

 

"Wobec pojawiających się w mediach nieprawdziwych informacji dot. wywiadu ministra Witolda Waszczykowskiego dla Agencji Reuters informuję, iż minister dwukrotnie i to w sposób jednoznaczny podkreślił w nim, że Polska nie protestowałaby wobec obniżenia świadczeń socjalnych dla Polaków tylko w przypadku, gdyby rząd brytyjski zdecydował się na ich obniżenie także dla wszystkich mieszkańców Zjednoczonego Królestwa.
 
Minister Waszczykowski powiedział: "Jeśli Wielka Brytania zdecydowałaby się na ograniczenie benefitów dla wszystkich mieszkańców, to my nie będziemy protestować, bo wtedy wszystkich traktuje się jednakowo."
 
A także w innym miejscu: "Natomiast czwarte żądanie premiera Camerona jest antytraktatowe - żądanie, aby zatrzymać swobodny przepływ obywateli europejskich jest ciosem w podstawową swobodę traktatową. To jest nie do przyjęcia, bo to uruchomiłoby mechanizm rewizji być może także innych swobód, i znacząco wpływało na Schengen. Raczej jesteśmy w stanie rozmawiać o ograniczaniu benefitów, pod warunkiem, że będą one ograniczane dla wszystkich mieszkających w danej chwili w Wielkiej Brytanii, że tu nie będzie segregacji geograficznej, czy pod względem czasowym."
 
Cytaty te nie pozostawiają wątpliwości co do tego, iż minister Waszczykowski nie zgadza się w żadnym wypadku na dyskryminacyjne traktowanie Polaków, a zatem wszelkie inne interpretacje jego wypowiedzi są całkowicie bezzasadne."

 

Reuters, PAP