"Chcemy tylko wyleczyć nasz kraj z kilku chorób, aby mógł ponownie wyzdrowieć" - powiedział Waszczykowski, uzasadniając zmiany w mediach publicznych.

 

"Poprzedni rząd realizował tam (w mediach) określony lewicowy program. Tak jakby świat według marksistowskiego wzorca musiał automatycznie rozwijać się tylko w jednym kierunku - nowej mieszaniny kultur i ras, świata złożonego z rowerzystów i wegetarian, którzy używają wyłącznie odnawialnych źródeł energii i walczą ze wszelkimi przejawami religii. To ma niewiele wspólnego z tradycyjnymi polskimi wartościami" - wyjaśnił szef polskiej dyplomacji.

 

Minister podkreślił, że PiS stawia na pierwszym miejscu "to, co porusza większość Polaków - tradycję, świadomość historyczną, umiłowanie ojczyzny, wiarę w Boga i w normalne życie rodzinne pomiędzy mężczyzną a kobietą". Jak dodał, w okresie Bożego Narodzenia "świętujemy ciągle jeszcze narodziny Jezusa", co jest "szokiem" dla wierzących w postęp przeciwników rządzącej w Polsce formacji.

 

TK po reformie bardziej demokratyczny

 

Waszczykowski bronił też działań podjętych przez nowy rząd wobec Trybunału Konstytucyjnego. "Istniejący TK nie jest instancją niezależną. Jest politycznie ukierunkowaną instytucją, która dotychczas oceniała ustawy według politycznych kryteriów" - powiedział. Dodał, że Donald Tusk jako premier nie zrealizował 48 orzeczeń TK. "Wtedy żaden unijny polityk nie protestował" - zauważył minister. Jego zdaniem TK po reformie jest bardziej demokratyczny.

 

Waszczykowski ostro skrytykował wiceprzewodniczącego KE Fransa Timmermansa, który 30 grudnia wysłał do niego oraz ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry list ws. projektu tzw. ustawy medialnej.

 

"Ten list bardzo mnie zdziwił" - powiedział minister. "Urzędnik UE, który objął urząd dzięki politycznym stosunkom, pisze do demokratycznie wybranego rządu. Skąd rości sobie do tego prawo?" - pyta szef MSZ i dodaje: "Pan Timmermans nie jest dla mnie uprawnionym (posiadającym legitymację) partnerem".

 

Timmermans w piśmie do ministrów Waszczykowskiego i Ziobry prosił o jak najszybsze przedstawienie Komisji Europejskiej informacji dotyczących projektu ustawy i wykazanie, jak przepisy unijne, mówiące o konieczności promowania pluralizmu w mediach, były uwzględniane w przygotowywaniu tego projektu.

 

PAP