Ad-Dżubeir skrytykował też "negatywne i agresywne wtrącanie się Iranu w sprawy arabskie, które często powoduje szkody i zniszczenia".

 

Sobotnie ataki na ambasadę Arabii Saudyjskiej w Teheranie i konsulat saudyjski w Meszhedzie w północno-wschodnim Iranie minister nazwał "rażącym naruszeniem wszelkich międzynarodowych konwencji". Według Ad-Dżubeira irańskie władze nie zrobiły nic, by im zapobiec. Dodał, że sobotni atak przypomina wcześniejsze irańskie ataki na zagraniczne ambasady i jest zgodny z irańską polityką destabilizowania regionu, poprzez tworzenie "komórek terrorystycznych" w Arabii Saudyjskiej.

 

Z kolei Al Arabiya TV podaje, że dyplomaci z Arabii Saudyjskiej zostali ewakuowani z Iranu po atakach na saudyjską ambasadę i są w drodze do Dubaju.

 

Zatrzymano 44 demonstrantów

 

W sobotę demonstranci zaatakowali ambasadę Arabii Saudyjskiej w Teheranie w proteście przeciw egzekucji duchownego szyickiego Nimra al-Nimra. Manifestanci obrzucali budynek ambasady koktajlami Mołotowa, a następnie wtargnęli do środka, wywołując pożary w pomieszczeniach. Z ambasady usunęła ich policja, ale ogień zdążył zniszczyć wnętrze ambasady. Protestujący zaatakowali także konsulat saudyjski w Meszhedzie. W Teheranie policja zatrzymała 40 demonstrantów, a w Meszhedzie czterech.


Za przygotowanie i przeprowadzenie ataków terrorystycznych skazano w Arabii Saudyjskiej 47 osób. Wśród skazanych był popularny szyicki duchowny Nimr al-Nimr. Iran już wcześniej zapowiadał, że wykonanie na nim wyroku śmierci będzie "kosztować Arabię Saudyjską bardzo drogo".


Jak poinformowało saudyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych Al-Nimra został skazany za nieposłuszeństwo wobec władzy i podważanie jedności narodowej. Podczas procesu w 2014 roku nie zaprzeczył zarzutom o charakterze politycznym, jednak zapewnił, że nie nawoływał do przemocy.


Wśród ofiar było także 46 terrorystów islamskich, którzy uczestniczyli w atakach przeprowadzonych przez Al-Kaidę w latach 2003-2006, a także w protestach szyitów przeciwko władzom. Były to pierwsze egzekucje w tym roku w Arabii Saudyjskiej.

 

PAP