- Sytuacja kolejowa wygląda dość poważnie. Infrastruktura kolejowa została uszkodzona, osiem wagonów leży na boku. Przewożona była żywica mocznikowa. Substancja trafia do produkcji płyt wiórowych na zasadzie kleju i jest dość bezpieczna. Nie zagraża gruntowi - powiedział Polsat News asp. sztab. Krzysztof Kłok ze straży pożarnej w Giżycku.

 

Pasażerowie ośmiu pociągów regionalnych są przewożeni autobusami na trasie Ełk-Wydminy. Zastępczą komunikację wprowadzono też dla pasażerów ośmiu pociągów dalekobieżnych do Trójmiasta, Szczecina, Białegostoku i Wrocławia. Pociągi jadące do i z Białegostoku kończą bieg na stacji Ełk lub Giżycko, a tam pasażerowie przesiadają się do podstawionych autobusów, które kursują na odcinku Ełk-Giżycko.

 

"Osoby, które ze względu na zmianę w kursowaniu pociągów chciałyby zrezygnować z podróży, otrzymają zwrot pełnej kwoty, bez odliczenia tzw. odstępnego. W przypadku opóźnień Intercity przewiduje standardowe rekompensaty: 25 proc. przy godzinie opóźnienia, 50 proc przy 2 godzinach" - podało w komunikacie biuro prasowe PKP PLK.

 

 O sytuacji na linii kolejowej 38, gdzie doszło do wykolejenia wagonów pociągu towarowego, zostało poinformowane Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa - przekazała PAP w sobotę rzeczniczka prasowa tego resortu Elżbieta Kisil. Dodała, że służby techniczne PLK pracują już przy naprawie uszkodzeń linii, a według wstępnych deklaracji utrudnienia potrwają trzy dni. "Zarządca infrastruktury w porozumieniu z przewoźnikami zapewnił zastępczą komunikację" - napisała w komunikacie Kisil.

 

Polsat News, PAP