Reprezentant gospodarzy zapewnił sobie zwycięstwo lotem na 127. metr. Metr bliżej lądował drugi w dzisiejszych kwalifikacjach - Domen Prevc. Niewiele brakowało, aby zmierzył się jutro ze swoim bratem Peterem, który zrezygnował ze skoku.

 

Ostatecznie lider Pucharu Świata i Turnieju Czterech Skoczni powalczy z Hayboeckiem. Trzecią notę konkursu kwalifikacyjnego wywalczył autor najdłuższego skoku - Anders Fannemel. Norweg o pół metra przekroczył rozmiar Bergisel, ale ruszał z dłuższego najazdu, a na dodatek skorzystał z wiatru pod narty.

 

Trzech Polaków faworytami, Stękała poza konkursem

 

Tym razem trzech Polaków stanie w roli teoretycznego faworyta pary w systemie KO. Najwyżej sklasyfikowany został Kamil Stoch. 28-latek doleciał do 124. metra, co dało mu 14. lokatę. Jego oponentem w niedzielnym konkursie będzie 18-letni Tilen Bartol ze Słowenii. Na 16. pozycji uplasował się klubowy kolega Stocha - Stefan Hula. Pomimo jednych z najgorszych warunków w całej stawce, najstarszy polski kadrowicz poszybował na 122. metr. O awans do drugiej serii niedzielnego konkursu powalczy z Japończykiem - Shohei Tochimoto.

Dawid Kubacki (22.) - 122,5 m zmierzy się z Norwegiem Tomem Hilde - 121,5 m, a Maciej Kot - 118,5 m (32.) z Niemcem Andreasem Wankiem - 123 m.

 

Z polskiej ekipy awansu nie wywalczył tylko debiutujący w TCS Andrzej Stękała. 20-latek doleciał zaledwie do 113. metra, a do awansu zabrakło mu trzech lokat. W zawodach nie zobaczymy także m.in. Andreasa Koflera, Manuela Poppingera, Roberta Kranjca czy Gregora Deschwandena.

 

Na starcie nie pojawił się Jurij Tepes, który po noworocznym konkursie w Garmisch-Partenkirchen udał się do Słowenii, aby szlifować formę przed Mistrzostwami Świata w lotach narciarskich.

 

Początek niedzielnej rywalizacji wyznaczono na godzinę 14:00. Na 12:30 zaplanowano start serii próbnej.

 

skijumping.pl