Do zdarzenia doszło w wigilię świąt Bożego Narodzenia w mieście Englewood. 31-letni James Dearma nakazał swoim dzieciom położyć się spać, a gdy ci nie posłuchali, zmusił ich, by stali twarzą zwróconą w kierunku ściany. Była godzina 19:30. Ojciec wpadł w szał, gdy młodszy syn spojrzał na telewizor. Zabrał chłopca na kanapę, podłożył poduszkę i usiadał na nim.  

 

Syn się dusił, on grał w grę

 

7-letni syn opowiadał policjantom, że jego młodszy brat krzyczał, że nie może oddychać, prosił też, by ojciec pozwolił mu wyjść do łazienki. Dearman nie reagował, wraz ze swoją dziewczyną dalej grał w gry.

 

Kiedy 6-latek znieruchomiał, para wyszła do garażu zapalić papierosa. Po powrocie zauważyła, że dziecko straciło przytomność. Chłopiec trafił do szpitala, gdzie lekarze stwierdzili zgon.

 

James Dearman jest w areszcie. Jego drugi syn trafił do placówki opiekuńczej.

 

dailymail.co.uk, news.sky.com