Żołnierze pilnowali meczetu w ramach wytycznych o ochronie strategicznych miejsc we Francji po ubiegłorocznych zamachach w Paryżu. Do zdarzenia doszło po południu w przerwie miedzy kolejnymi modlitwami.

 

Poważnie ranny 29-letni kierowca Peugota trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Mężczyzna nie był wcześniej znany policji, jego stan nie pozwolił na przesłuchanie. Według lokalnych mediów pochodzi z przedmieść Lyonu, oddalonego od Valence o godzinę drogi. Mężczyzna miał dwukrotnie próbować rozjechać żołnierzy, a strzały padły przy drugiej próbie.

 

 

Policja poinformowała, że samochód wjechał w jednego z żołnierzy. Doznał on urazów kolana i podudzia. - Jedna z kul trafiła również 72-letniego wiernego. Jest ranny w łydkę - poinformował burmistrz miasta Valence, Nicolas Daragon.

 

Ministrowie spraw wewnętrznych i obrony Francji we wspólnym oświadczeniu potępili atak i wyrazili pełne poparcie dla żołnierzy dbających o bezpieczeństwo meczetu.

 

Reuters