,Główne błędy Polaka, na które wskazują angielscy dziennikarze to np. ten w meczu z Watford, kiedy Boruc podał piłkę wprost pod nogi Odiona Ighalo, który nie miał większych problemów z minięciem go i umieszczeniem jej w siatce. Polski bramkarz nie wyglądał też pewnie w starciu z Totttenhamem. W meczu wpuścił aż pięć goli, z czego mógł obronić co najmniej dwa.
 
Nie wszystko było jednak złe. Boruc znakomicie prezentował się na np. tle snajperów Chelsea oraz Manchesteru United. Bournemouth wygrało te spotkania, a Polak wpuścił łącznie tylko jednego gola.
 
W najgorszej jedenastce znalazło się też miejsce dla hiszpańskiego napastnika Jesusa Navasa (39 strzałów bez żadnego gola), Garetha Barry'ego (10 okazji na bramkę stworzonych przeciwnikom przez indywidualny błąd) czy też Oscara (po dobrym starcie i trzech bramkach w styczniu, do końca roku dorzucił zaledwie dwie - w tym jedną z rzutu karnego).
 
A tak wygląda cała najgorsza jedenastka według "The Telegraph": Artur Boruc (AFC Bournemouth) - Alan Hutton (Aston Villa), Fabricio Coloccini (Newcastle), Federico Fernandez (Swansea), Kieran Richardson (Aston Villa) - Gareth Barry (Everton), Jack Colback (Newcastle) - Jesus Navas (Manchester City), Oscar (Chelsea), Enner Valencia (West Ham) - Fabio Borini (Sunderland).

 

Polsat Sport, The Telegraph