Politolog podkreślił, że nowelizacja ustawy medialnej autorstwa PiS jest "oczywiście absolutnie naganna, bo jest to niszczenie ładu politycznego, ale PiS nie jest w tym pierwsze i skok na media publiczne był uskuteczniany od 25 lat". Przypomniał w tym miejscu, że "nie tak dawno temu to były premier Donald Tusk nawoływał do niepłacenia abonamentu".

 

Szybkie tempo Sejmu

 

Migalski skomentował również fakt wyjątkowo szybkiego tempa prac Sejmu. - Nie mam nic przeciwko szybkiemu procedowaniu. To będzie w mojej ocenie zyskiwać sympatię społeczną dla Prawa i Sprawiedliwości ponieważ wyborcy wreszcie widzą, że posłowie pracują po nocach, czytania są szybkie, a ustawy szybko wchodzą w życie. Paradoksalnie uznaję, że to przyniesie PiS poprawę notowań - stwierdził Migalski.

 

"Niektóre rzeczy dobre, inne bardzo złe"

 

- PiS przegłosowuje niektóre bardzo dobre rzeczy zgodne z ich programem wyborczym i obietnicami. Są to m.in. zniesienie obowiązku szkolnego dla sześciolatków, podatek bankowy, czy objęcie 70 proc. podatkiem odpraw szefów spółek skarbu państwa - powiedział Migalski.

 

- To wszystko można w moim przekonaniu pochwalić, ale PiS robi też rzeczy absolutnie dewastujące dla ładu demokratycznego. Są to sparaliżowanie Trybunału Konstytucyjnego, faktyczna likwidacja idei służby publicznej oraz anihilacja i zaoranie mediów publicznych - dodał politolog.

 

Polsat News