Do stolicy Niemiec pojadą - środkowi: Mateusz Bieniek, Karol Kłos, Marcin Możdżonek, Andrzej Wrona; przyjmujący: Rafał Buszek, Michał Kubiak, Wojciech Żaliński, Mateusz Mika; rozgrywający: Fabian Drzyzga, Grzegorz Łomacz; atakujący: Dawid Konarski, Bartosz Kurek; libero: Damian Wojtaszek, Paweł Zatorski.

 

Bociek nie pojedzie

 

Kontuzja pleców wyeliminowała z gry atakującego Grzegorza Boćka. Antiga zrezygnował także z usług przyjmującego Aleksandra Śliwki. Do pełni sił wraca natomiast kapitan drużyny Michał Kubiak. - Jest już naprawdę dobrze. Wprawdzie nie skaczę jeszcze na sto procent, ale może już w sylwestra zacznę. Pracuję bardzo dużo z fizjoterapeutą i widać tego efekty. Kolano jednak jeszcze trochę oszczędzamy - zaznaczył zawodnik.

 

Rok 2016 siatkarze przywitają we własnym gronie. Szaleństw nie będzie, bo wszystkim przyświeca jeden cel - awans na igrzyska. - Będziemy się, mam nadzieję, bawić 10 stycznia w Berlinie. Nie ma mowy o tym, żeby teraz jakoś szaleć. Oczywiście będziemy mieli bardziej uroczystą kolację, ale na tym się skończy - podkreślił Antiga.

 

Serbia już blisko

 

Do Niemiec siatkarze pojadą 2 stycznia autokarem ze Spały. Pierwszy mecz rozegrają z Serbią 4 stycznia o godz. 20:30. Ich kolejnymi rywalami w grupie będą Belgowie oraz gospodarze turnieju Niemcy. Do półfinału awansują dwie najlepsze drużyny. W drugiej grupie rywalizować będą Francuzi, Rosjanie i Finowie. Do igrzysk w Rio dostaną się tylko zwycięzcy, kolejne dwa zespoły otrzymają jeszcze jedną szansę - w maju w Japonii w turnieju interkontynentalnym.

 

Faworytem turnieju w stolicy Niemiec są Francuzi, którzy w 2015 roku wygrali wszystko - Ligę Światową i mistrzostwa Europy. Rozgrywający polskiej kadry Fabian Drzyzga przyznał, że siatkarze nie są jeszcze w optymalnej formie. - Bywało lepiej. Nie będę ukrywał, że forma fizyczna nie jest najlepsza. Musimy o tym zapomnieć i starać się jak najlepiej przygotować. Do formy optymalnej dość daleko, ale nie mamy co narzekać, płakać. Po prostu trzeba iść, grać i nie myśleć, o jaką stawkę gramy - powiedział Drzyzga.