- W momencie przejmowania władzy dokonaliśmy bardzo szybkiego przeglądu wszystkich programów i wydatków związanych z perspektywą 2007-2013 plus dwa lata do końca bieżącego roku - wyjaśnił Morawiecki. - Zauważyliśmy, że kwota 9 mld euro, czyli ok. 40 mld złotych jest zagrożona jeżeli chodzi o możliwości ich wydatkowania. Postaramy się zrobić wszystko, żeby nie utracić tych pieniędzy i wykorzystać te środki na różne programy - poinformował wicepremier i minister rozwoju.

 

Sześć tygodni pracy

 

Morawiecki podkreślił, że środki z perspektywy unijnej, którymi zajmie się rząd "to kwota bliska deficytowi budżetu państwa, większa niż roczne wydatki na politykę obronną i edukację". - Nie możemy pozwolić na stratę tych pieniędzy. To są miejsca pracy dla wielu ludzi - dodał.

 

Podkreślił, że rząd podjął prace nad programem naprawczym "z najwyższym priorytetem". - Zajmowaliśmy się nim przez ostatnie sześć tygodni - wyjaśnił. Dodał, że działania te to dla PiS "zajmowanie się ważnymi rzeczami i realną gospodarką".

 

Wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński powiedział, że program został zatwierdzony przez Radę Ministrów 8 grudnia. - Spotkaliśmy się z krajami UE, które silnie korzystają z polityki spójności i wspólnie wypracowaliśmy parę rozwiązań. Później przekazaliśmy je do Komisji Europejskiej. Niektóre elementy spotkały się z jej aprobatą. W tej chwili ten plan realizujemy - powiedział Kwieciński.

 

Zaoszczędzą miliardy

 

Wśród elementów programu naprawczego wskazał m.in. zmianę podstawy certyfikacji funduszy unijnych. Jak wyjaśnił - oznacza to np. że kwota rozliczana z KE będzie klasyfikowana w inny sposób, niż do tej pory. - To pozwoli zaoszczędzić setki albo nawet miliardy z funduszy unijnych.

 

Program obejmuje także m.in. zwiększenie dofinansowania na poziomie programu do 85 proc. oraz wykorzystanie zaliczek na wypłaty dla beneficjentów, którzy przekazują środki do wykonawców.

 

Jako inne elementy programu naprawczego wskazał m.in. możliwość podpisywania umów o dofinansowania funduszy unijnych w przyszłym roku na projekty, które są zrealizowane w tym roku oraz wykorzystanie zaliczek dla beneficjentów, którzy przekazują środki dla wykonawców projektów.

 

Jak podkreślił "są to nowe instrumenty", z których Polska i i kraje UE krzystają w ostatnich dniach tego roku.

 

Będzie dostępny powszechnie rejestr predofilów

 

Na dzisiejszym posiedzeniu Rada Ministrów przyjęła również przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym.

 

Nowe przepisy wprowadzą m.in. utworzenie rejestru sprawców przestępstw na tle seksualnym, potocznie zwany rejestrem pedofilów. Będzie składał się on z dwóch oddzielnych baz danych, zwanych odpowiednio: Rejestrem z dostępem ograniczonym i Rejestrem publicznym.

 

Do pierwszej bazy danych w dostęp będą miały organy państwowe i samorządowe, a także placówki oświatowo-wychowawcze oraz organizatorzy wypoczynku dla dzieci i młodzieży szkolnej. Umieszczenie danych sprawcy przestępstwa popełnionego na tle seksualnym będzie następowało z urzędu, jako następstwo prawomocnego skazania sprawcy.

 

Drugi z rejestrów będzie dostępny powszechnie, a jego publikacja nastąpi na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Ministerstwa Sprawiedliwości. Rejestr ten obejmie sprawców, którzy dopuścili się przestępstwa zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem na szkodę małoletniego poniżej 15. roku życia lub recydywistów.

 

Foto: PAP/Leszek Szymański, wideo: Polsat News