Clippers prowadzili od początku do końca spotkania. Rozpoczęli od 6:0, a w połowie pierwszej kwarty prowadzili już 21:6. Cały dorobek gospodarzy w tym czasie to zasługa Gortata, który kilka godzin wcześniej został ogłoszony graczem tygodnia w NBA. To jego pierwsze takie wyróżnienie. 

 

Najlepszy zbierający spotkania

 

Polak rozpoczął spotkanie od 3 celnych z 4 rzutów z gry, podczas gdy pozostali koledzy z zespołu nie trafili żadnego z ośmiu wykonywanych. Później także i łodzianin stracił skuteczność w ataku. Dużo lepiej radził sobie pod tablicami, został najlepiej zbierającym spotkania, 16 zbiórek to jego wyrównany rekord sezonu.

 

Wizards z dorobkiem 14 zwycięstw i 15 porażek pozostają na 11. miejscu w Konferencji Wschodniej.

 

Popis Stephena Curry'ego

 

Bohaterem wieczoru w NBA był Stephen Curry, który po raz szósty w karierze zanotował tzw. triple-double. Jego Golden State Warriors pokonali Sacramento Kings 122:103. To 29. zwycięstwo "Wojowników" w 30. występie w tym sezonie.

Curry zdobył 23 punkty, miał aż 14 zbiórek i 10 asyst. Zespół Warriors zanotował 33. z rzędu wygraną przed własną publicznością, licząc spotkania w sezonie regularnym NBA. Rok 2015 kończy ze znakomitym bilansem 42-1 u siebie.

 

O sukcesie drużyny Golden State Warriors przesądziła trzecia odsłona, którą rozstrzygnęli na swoją korzyść różnicą aż 18 "oczek" (32:14).

 

LeBron James 17. strzelcem w historii NBA 

 

W Phoenix miejscowi Suns przegrali z Cleveland Cavaliers 97:101. Dla drużyny gości 22 punkty uzyskał Kyrie Irving. Tylko 14 pkt zapisał na koncie LeBron James. Mimo, że rzucił poniżej swojej średniej punktowej w tym sezonie, to w klasyfikacji wszech czasów awansował na 17. miejsce, wyprzedzając Aleksa Englisha.

 

PAP