Treść listu została opublikowana na blogu prawowtransplantacji.pl, który zajmuje się prawnymi aspektami przeszczepu narządów w Polsce i na świecie.

 

"Od wielu lat takrolimus jest podstawowym lekiem w podtrzymującej immunosupresji w transplantologii dziecięcej. W zakresie transplantacji nerki u dzieci jest także (wraz z mykofenolanem mofetylu) od kilku lat podstawą do stosowania tzw. oszczędzającego schematu immunosupresji,  w którym, przy podaniu 2 dawek monoklonalnego przeciwciała blokującego, choremu można bezpiecznie odstawić w czwartej dobie steroidy. Korzyści tego schematu postępowania są jednoznaczne: dzieci lepiej rosną i nie mają innych  powszechnie występujących (tu: niezależnie od wieku) objawów toksyczności kortykoterapii" - napisał prof. Ryszard Grenda.

 

Według Grendy utrudnienie dostępu dzieci po transplantacjach do oryginalnego leku takrolimus jest "niepokojące" i "z medycznego punktu widzenia w najlepiej pojętym interesie tych chorych powinno być odwrócone jak najszybciej".

 

Niepokój pacjentów

 

Nowa lista leków refundowanych ma wejść w życie 1 stycznia 2016 roku. Według osób po przeszczepach, brak na niej niektórych leków immunosupresyjnych i przeciwwirusowych, co oznacza, że nie będą one już refundowane. Na liście nie znalazły się m.in. dwa powszechnie stosowane specyfiki - Prograf i Volcyte. Pacjenci będą musieli więc płacić za nie pełną kwotę, a różnica w cenie jest ogromna. Za każdy z obu leków dotychczas płacono 3,2 zł; po 1 stycznia będą kosztowały: Prograf -159,09 zł, Volcyte - 1417,5 zł.

 

Pacjenci po przeszczepach zareagowali natychmiast. W mediach społecznościowych powstał profil "Leki po przeszczepach muszą być darmowe", który w ciągu paru dni polubiło blisko tysiąc osób.

 

Opublikowano na nim apel do ministra zdrowia, w którym pacjenci przypominają, że podwyżkę wprowadzono "pomimo zapewnień ministerstwa, że ceny leków nie wzrosną" i zwracają uwagę, że "obciążenie finansowe związane z zakupem leku przerzucane jest w coraz większym stopniu na pacjenta, który nie jest chory z własnej winy". Cały apel dostępny na profilu "Leki po przeszczepach muszą być darmowe".

 

Arłukowicz chce informacji ministra zdrowia

 

Były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz zapowiedział zgłoszenie formalnego wniosek o poszerzenie porządku obrad o informację ministra zdrowia o drastycznych podwyżek leków transplantacyjnych> Poseł Platformy stwierdził, że pierwsza decyzja refundacyjna rządu PiS, to podwyżka leków refundacyjnych o kilkaset złotych.