55-letni Niemcow został zastrzelony 27 lutego wieczorem w Moskwie przed murem Kremla. Opozycjonista otwarcie krytykował prezydenta Rosji Władimira Putina, zarzucając mu zwłaszcza agresywną politykę wobec Ukrainy.


Oskarżony o zabójstwo Niemcowa Dadajew twierdzi, że początkowo złożył zeznania obciążające jego i innych, bo grożono mu śmiercią.
Domniemany zleceniodawca zabójstwa poszukiwany listem gończym.


Komitet Śledczy podejrzewa, że morderstwo Niemcowa było zabójstwem na zlecenie, a jego organizatorem ma być Rusłan Muchudinow, były oficer czeczeńskiego pułku "Północ". Jego sprawa zostanie wyłączona do osobnego rozpoznania. Muchudinow od listopada poszukiwany jest międzynarodowym listem gończym.


Rzecznik Komitetu Śledczego Władimir Markin powiedział, że śledczy planują zakończyć dochodzenie w sprawie zabójstwa w styczniu 2016 roku.


Adwokat rodziny Niemcowa Wadim Prochorow twierdzi, że Muchudinow to tylko "jeden z organizatorów, a do tego niższego szczebla". Już wcześniej Prochorow nalegał, by oskarżenia skierowano pod adresem drugiego oficera pułku "Północ" Rusłana Gieriemiejewa, który się ukrywa.

 

PAP