W zespole "Lisów" świetnej sytuacji nie wykorzystał Jamie Vardy, który wspólnie z Romelu Lukaku z Evertonu przewodzi w klasyfikacji strzelców (po 15 goli). Wtorkowy remis to drugie spotkanie w sezonie, w którym podopieczni Claudio Ranieriego nie strzelili gola. W sobotę stało się to po raz pierwszy, kiedy przegrali na wyjeździe z Liverpoolem (0:1).

 

Z kolei w zespole gości najlepsze okazje zmarnowali Raheem Sterling i Nicolas Otamendi.

 

- To bardzo sprawiedliwy wynik. Zarówno my, jak i rywale mieliśmy po kilka dogodnych okazji na zdobycie bramki - powiedział bramkarz Leicester City Kasper Schmeichel tuż po meczu.

 

Przed wtorkowym spotkaniem "Lisy" traciły punkt do Arsenalu, który dzień wcześniej pokonał AFC Bournemouth 2:0 i objął prowadzenie w tabeli. Z kolei "The Citizens" mieli okazję do zrównania się punktami z wtorkowymi rywalami. Kibice nie obejrzeli jednak bramek, a to zasługa głównie Schmeichela, który kilkakrotnie popisał się efektownymi interwencjami. Równie skuteczny po drugiej stronie boiska był Joe Hart.

 

Całe spotkanie z ławki rezerwowych gospodarzy obejrzał Marcin Wasilewski.

 

19. serię zakończy w środę mecz Sunderland - Liverpool.

 

PAP