Szwedka Hansdotter jest jedyną alpejką, która stawała na podium każdego z trzech wcześniejszych slalomów w PŚ 2015/2016. W Aspen, gdzie z olbrzymią przewagą triumfowała Amerykanka Mikaela Shiffrin (obecnie nie startuje z powodu kontuzji kolana), plasowała się na drugiej i trzeciej pozycji. Przed dwoma tygodniami przed własną publicznością w Aare przegrała tylko z Vlhovą.

 

We wtorek w Lienzu Hansdotter prowadziła już po pierwszym przejeździe. W drugim najszybsza była 20-letnia Słowaczka, co pozwoliło jej przesunąć się w klasyfikacji generalnej z szóstej na trzecią pozycję.

 

Liderką punktacji łącznej PŚ jest Szwajcarka Lara Gut, zaś na czele rywalizacji w slalomie jest Hansdotter. To trzecie zwycięstwo w karierze 30-letniej Szwedki w pucharowych zawodach. Poprzednio wygrywała również w slalomie, w lutym 2014 roku w słoweńskiej Kranjskiej Gorze i w styczniu 2015 w austriackim Flachau.

 

Gnał z tyczką niczym Superman

 

Christof Innerhofer dokonał niesamowitej sztuki. Włoch, choć przejechał część trasy z tyczką pod pachą i powiewającą choragiewką - wygladał niczym Superman - to i tak zajął wysokie 4 miejsce.

 

Swoje trzecie pucharowe zwycięstwo w karierze odnotował 31-letni Francuz Adrien Theuax wygrywając wtorkowy zjazd alpejskiego Pucharu Świata, który odbył się we włoskiej miejscowości Santa Caterina. Theuax, brązowy medalista tegorocznych mistrzostw świata w supergigancie, poprzednio triumfował również w zjeździe - w marcu 2011 roku w szwajcarskim Lenzerheide i dwa lata później w norweskim Kvitfjell.

 

Alpejczycy po raz czwarty w tym sezonie rywalizowali w tej konkurencji. Do tej pory za każdym razem zwyciężał Aksel Lund Svindal. We wtorek Norweg uplasował się na siódmej pozycji, ze stratą 1,61 do Theuax. Do podium zabrakło mu prawie pół sekundy.

 

W klasyfikacji generalnej PŚ prowadzi Svindal 636 pkt, przed Austriakiem Marcelem Hirscherem 621 oraz Norwegiem Kjetilem Jansrudem 415.

 

 

PAP