Sprawa wybuchła jesienią zeszłego roku. Chodziło o wyjazd służbowy trzech posłów PiS - Adama Hofmana, Mariusza Kamińskiego i Adama Rogackiego do Madrytu.

 

Politycy zadeklarowali, że pojadą samochodem, za co pobrali z sejmowej kasy kilkanaście tysięcy złotych zaliczki. Polecieli jednak tanimi liniami zabierając ze sobą żony. Prawo i Sprawiedliwość tzw. "madrycką trójkę" wykluczyło z partii. Byli posłowie pieniądze zwrócili, a Kancelaria Sejmu oświadczyła w toku śledztwa, że nie czuje się poszkodowana.