Brak kryteriów dochodowych i górnego pułapu średnich zarobków na członka rodziny, które uprawniałyby do otrzymania 500 zł na dziecko - na to m.in. zwrócił uwagę  minister finansów Paweł Szałmacha w opublikowanych we wtorek uwagach resortu zgłoszonych do projektu wprowadzającego Program 500+.

 

Sugestię Szałamachy skomentowal na Twitterze wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Bartosz Marczuk. Jego zdaniem wprowadzenie progu nie ma finansowego sensu.

 

 

 

 

W innym tweecie Marczuk potwierdził, że w wersji ustawy wysłanej do konsultacji społecznej nie ma górnego progu dochodów.

 

Jednocześnie, w wydanym we wtorek popołudniu komunikacie, MF podkreśliło, że środki na Program 500+ w formule zaproponowanej przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, czyli na drugie i kolejne dziecko, przy kryterium dochodowym tylko w przypadku pierwszego dziecka, są zabezpieczone w projekcie ustawy budżetowej na 2016 r.

 

Projekt ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, która wprowadzić ma to rozwiązanie, kilka dni temu trafił do konsultacji społecznych. Wcześniej trwały uzgodnienia międzyresortowe. Zgłoszone w ich trakcie uwagi opublikowano na stronach Rządowego Centrum Legislacji.

 

Resort finansów miał również zastrzeżenia do wyliczeń przedstawionych w projekcie. Te jednak po uzgodnieniach się zmieniły i w wersji projektu, która trafiła do konsultacji społecznych, podane są inne kwoty niż te, do których odnosi się w swej opinii Szałamacha.

 

Istnieje obawa, że program przyciągnie uchodźców


Z kolei MSWiA zaproponowało, by "precyzyjnie określić w projekcie katalog osób uprawnionych przy założeniu, że zamiarem projektodawcy jest, aby uprawnionymi do świadczenia wychowawczego byli także cudzoziemcy, tak, aby możliwość uzyskania świadczenia nie stała się niepożądanym czynnikiem przyciągającym migrację”.


"Istnieje obawa, że zbyt powszechny dostęp do świadczenia wychowawczego może stanowić czynnik stymulujący zwiększony napływ cudzoziemców do naszego kraju, wyłącznie w celu skorzystania z tego uprawnienia" - czytamy w stanowisku MSWiA.


Resort zaproponował także, by - biorąc pod uwagę fakt, że uprawionymi do świadczenia mogą być cudzoziemcy posiadający w Polsce zezwolenie na bezterminowy pobyt - wprowadzić warunek o ogólnym charakterze, aby świadczeniobiorca wraz z dziećmi zamieszkiwał na terytorium Polski.


Niejasności związane ze świadczeniami w formie rzeczowej


Wiele uwag dotyczyło definicji przekazywania świadczenia w formie rzeczowej (projekt przewiduje taką możliwość w przypadku marnotrawienia świadczenia lub wydawania go niezgodnie z przeznaczeniem). Rządowe Centrum Legislacji wskazywało np., że z uwagi na brak w projekcie odpowiednich przepisów nie wiadomo, kto i w jakiej formie będzie decydował, jakie rzeczy są potrzebne osobie uprawnionej w związku z wychowywaniem dziecka.


Część uwag zgłoszonych w czasie uzgodnień międzyresortowych została uwzględniona. Konsultacje społeczne projektu trwają 30 dni; zakończą się pod koniec stycznia.


Resort rodziny, pracy i polityki społecznej planuje, że prace nad projektem zakończą się w pierwszym kwartale 2016 r. Wtedy świadczenie mogłoby być wypłacane od kwietnia.

 

Projekt ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, która wprowadzić ma to rozwiązanie, kilka dni temu trafił do konsultacji społecznych. Wcześniej trwały uzgodnienia międzyresortowe. Zgłoszone w ich trakcie uwagi opublikowano na stronach Rządowego Centrum Legislacji.

 

gazeta.pl, PAP