Według prof. Nałęcza dożo trudniej będzie Jarosławowi Kaczyńskiemu doprowadzić, przy okazji wyborów, do zjednoczenia prawicy pod szyldem PiS.

 

Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro przystawką dla Jarosława Kaczyńskiego 

 

- Tu arytmetyka może działać. Myślę, że Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro będą się przed tym bronili. Bez ich głosów Jarosław Kaczyński nie ma większości w Sejmie. On będzie stawał na głowie, by potraktować ich jako przystawki, a oni być może staną mu kością w gardle - stwierdził Nałęcz.

 

Jego zdaniem to, co widzieliśmy w wykonaniu Prawa i Sprawiedliwości to dopiera rozgrzewka. - Prawdziwe igrzyska czekają nas w nowym roku - powiedział.

 

Opowiadał też, czym obecnie zajmuje się Bronisław Komorowski: - Funkcjonuje jako były prezydent, ma swoje biuro, ma swoją działalność jest używany jako marka Polski. Nie narzuca się swoją obecnością ani opinii publicznej, ani politykom, bo jest dobrą zasadą byłych prezydentów, że przez pierwszy okres funkcjonują w pewnym dystansie do polityki - powiedział.

 

Bronisława Komorowski cofa się przed krytyką Andrzeja Dudy

 

Zdaniem profesora, Bronisław Komorowski ma kłopot, by krytykować prezydenta Andrzeja Dudę. - Prezydentura to ciągłość państwa, urzędu. Prezydent zawsze nas przywoływał do porządku mówiąc: hamujcie się, autorytet prezydenta budujemy także przez nie mówienie złych rzeczy o poprzedniku, nawet gdy było można. Dlatego, gdy dochodzi do granicy, gdy trzeba skrytykować Dudę, to on się cofa. Podobne zachowanie widzę u Aleksandra Kwaśniewskiego - zauważył prof. Nałęcz.

 

Wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński poinformował dziś, że kongres wyborczy Prawa i Sprawiedliwości ma się odbyć wiosną. 

- Zostaną wybrani prezes oraz wiceprezesi, a także Komitet Polityczny i Rada Polityczna - powiedział Brudziński.