Zdaniem prokuratury podejrzani zbierali się w sali modlitw znajdującej się na przedmieściach Sarajewa, w wynajmowanym przez nich domu. W dniu zatrzymania prokuratura podała, że jest w posiadaniu materialnych dowodów wskazujących na powiązania zatrzymanych ze strukturami IS. Podczas operacji nie znaleziono jednak żadnych ładunków wybuchowych.

 

W sumie, w 13 punktach Sarajewa, zatrzymano we wtorek 11 osób podejrzewanych o przynależność do islamistycznej organizacji terrorystycznej. W piątek sąd nałożył na ośmiu z nich 30-dniowy areszt.

 

"To zwykła farsa" - komentowali zarzuty prokuratury obrońcy podejrzanych, mówiąc, że ich klienci "jedynie praktykowali swoją religię".

 

Jak podaje policja, w ciągu ostatnich kilku lat ponad 150 Bośniackuch  Muzułmanów wyjechało z kraju, żeby walczyć w szeregach IS w Syrii i Iraku.  Ponad 50 powróciło już do kraju, a blisko 30 zginęło w walce. Muzułmanie stanowią 45 proc. ludności w liczącej 3,8 mln mieszkańców Bośni i Hercegowiny.

 

W zeszłym roku w BiH wprowadzono karę do 10 lat więzienia dla tych, którzy walczą w konfliktach za granicą, rekrutują bojowników do walki w takich konfliktach, a po powrocie stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa.

 

PAP