Marszałek senior, Kornel Morawiecki podkreślił, że nie pochwala słów, które do wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermans'a skierowała posłanka PiS Krystyna Pawłowicz: "Panie Fransie Timmermansie z Komisji Europejskiej - PRECZ OD POLSKI! Nie denerwuj Pan Polaków, bo żubr wstanie. A jak tam uchodźcy, Panie Fransie?".

 

- Nie możemy się konfliktować z Europą, bo jesteśmy jej częścią. Należy tylko grzecznie powiedzieć, żeby nie wtrącano się w nasze sprawy bo w Polsce nic złego się nie dzieje. Ale nie może niemiecki polityk pouczać nas, czym jest demokracja, a czym nie jest - przekonywał Morawiecki.

 

Na ulicę wychodzą ci co nie chcą stracić przywilejów

 

- Na ulicę wychodzą osoby o wyższym statusie społecznym. Osoby, które nie chcą stracić swoich przywilejów. Są tam też osoby zwiedzione przez media - stwierdził Kornel Morawiecki. Przekonywał przy tym, że za wieloma mediami stoi obcy kapitał i wielkie korporacje, które dyktują ludzkie zachowania.

 

- Może i TK jest potrzebny, nie wiem. Na razie jest źródłem zamętu. Ja bym nie przywiązywał takiej wagi do prawa, które dają ustawy. Prawo ma poprawiać nasze życie i to jest najważniejsze, a nie to, co jest zgodne z literą prawa. Duch prawa powinien stać nad literą prawa - stwierdził poseł Kukiz'15. - Spór o TK, to zastępcza wojna wywołana przez tych, którzy teraz tracą władzę - dodał polityk, kiedyś działacz opozycji antykomunistycznej.

 

Dbajmy o Polskę niezależnie od poglądów  

 

- Mam nadzieję, że w 2016 roku będziemy szli do przodu niezależnie od naszych zapatrywań - powiedział o swoich oczekiwaniach wobec nadchodzącego roku Morawiecki.  - Podobało mi się, jak pani premier mówiła w swoim expose "damy radę". A potem nie podobało mi się, jak pan Petru mówił: "nie dacie rady". Chodzi o to, żebyśmy wszyscy razem niezależnie od partii ten kraj dźwigali wzwyż - podkreślił marszałek senior.