Nieznani sprawcy wrzucili butelki z płynem zapalającym do domu w Doerfel, dzielnicy miasta Schlettau w Rudawach w Saksonii (Niemcy). Do ataku doszło w sobotę o świcie. Nikomu nic się nie stało.

 

Budynek był pilnowany przez dwóch strażników. Około godz 4:20 rano rozległ się łomot. Strażnicy widzieli czterech mężczyzn odjeżdżających samochodem. Od jednego z koktajli Mołotowa zapalił sie dywan. Ogień został jednak szybko ugaszony.

 

Przybyli na miejsce strażacy przy pomocy kamery termowizyjnyej odnaleźli na dachu jeszcze dwa inne koktajle Mołotowa, które się nie zapaliły.

 

W zaatakowanym budynku ma się znaleźć miejsce dla 110 uchodźców ubiegajacych się o azyl w Niemczech. Do tej pory w ośrodku osiedlono cztery takie osoby.