Władze WBC ogłosiły, że nie uznają wyników testów przeprowadzonych przez Rosyjską Komisję Antydopingową (RUSADA). Ma to związek z listopadową decyzją Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), która zawiesiła rosyjską agencję.

 

Porażka w 12. rundzie 

 

4 listopada Wach przegrał w Kazaniu z Rosjaninem Aleksandrem Powietkinem w wyniku kontuzji oka w 12. rundzie walki. Jej stawką był srebrny pas federacji WBC w wadze ciężkiej. Z kolei Durodola niespodziewanie wygrał z miejscowym bokserem Dimitrijem Kudriaszowem w kategorii junior ciężkiej.

 

"Nie brałem zakazanych substancji"

 

W połowie grudnia Mariusz Wach wydał oświadczenie, w którym stanowczo zaprzeczył informacjom o stosowaniu dopingu przed starciem z Powietkinem. 

 

"Przed walką nie brałem żadnych zakazanych substancji. (…) Nie otrzymałem wynagrodzenia od strony rosyjskiej za walkę z Powietkinem i z tego co mi wiadomo, moi promotorzy z USA również do tej pory nie otrzymali wynagrodzenia. Nie wiem dlaczego pojawiły się informacje, że dostałem pieniądze i byłem na dopingu. Być może komuś zależy na zakończeniu mojej kariery" - napisał polski bokser.

 

W zawodowej karierze Wach, który w przeszłości był już karany za stosowanie niedozwolonych środków, wygrał 31 walk, przegrał dwie. Powietkin legitymuje się rekordem 30-1.

 

WADA zawiesiła Rosyjską Agencję Antydopingową 18 listopada. Jednym z powodów były potwierdzone przypadki "bezpośredniego ingerowania" władz Rosji w przebieg procesu badawczego - poinformowano w uzasadnieniu decyzji.

 

Sportowcy płacili za fałszowanie wyników testów

 

Afera dopingowa w Rosji wybuchła 3 grudnia 2014 roku, po materiale w niemieckiej telewizji ZDF/ARD. Srebrna medalistka halowych mistrzostw świata na 3000 m i mistrzostw Europy na 5000 m w 2006 roku Lilija Szobuchowa przyznała przed kamerami, że płaciła działaczom rosyjskiej federacji lekkoatletycznej za fałszowanie wyników jej badań antydopingowych. Chodziło o to, by testy nie wykazały zażywania niedozwolonych środków.

 

W kwietniu 2015 roku lekkoatletka została zdyskwalifikowana na dwa lata. Także inni zawodnicy mówili w filmie o panującym w rosyjskim sporcie "systemie dopingowej korupcji".

 

PAP