Dozi waży 60 kilogramów, czyli jak na doga niemieckiego jest bardzo drobna. - Jest to pies bardzo łagodny, bardzo przyjazny dla ludzi. Lubi się bawić z dziećmi. My jesteśmy bardzo z nim związani, bo praktycznie cały czas przebywa z nami - mówi właściciel psa Mirosław Gawryluk.

 

Kilka miesięcy temu suczka zaczęła kuleć. Początkowo podejrzewano złamanie. Ale diagnoza okazała się o wiele gorsza: rak kości, na szczęście bez przerzutów. Wydawało się , że alternatywy są tylko dwie, amputacja łapy lub eutanazja psa. Znalazło się jednak rozwiązanie. Bioniczny implant, który  wrośnie w żywą tkankę. Ma stać się częścią lapy i być łącznikiem miedzy jego kośćcem, a syntetyczną stopą, która zostanie zainstalowana za kilkanaście dni. O tym jak wyglądała pierwsza w Polsce operacja wszczepienia bionicznego implantu, Wojciech Brzeziński.