Dotąd o słynnych wykopaliskach było głośno ze względu na ich katastrofalny stan - zawalające się antyczne mury i budynki.

 

- Wiadomością były walące się zabytki, teraz jest nią ich konserwacja - stwierdził szef rządu. - Włochy są obecnie w sytuacji, w której mogą powiedzieć: dość nieukończonym pracom i robotom publicznym - dodał Renzi.

 

Wśród sześciu odrestaurowanych starożytnych zabytków są dobrze zachowane domy mieszkalne i pralnia (tzw. fullonica) Stefanusa, jedna z najbardziej imponujących pozostałości starożytnego miasta.

 

Włochy otrzymały finanse na konserwację zabytków, gdy podniesiono alarm z powodu coraz gorszego stanu terenu archeologicznego, który przez lata był zaniedbywany.


PAP