- Boże Narodzenie to święto przede wszystkim rodzinne, więc skupmy się na tradycji, powspominajmy śmieszne wydarzenia i tych, których już nie ma - doradziła psycholog. - Święta to symbol budzącej się nadziei. Łamiąc się opłatkiem składamy życzenia na cały rok, warto skorzystać z okazji, że rodzi się coś nowego - dodała.


Dr Korpolewska tłumaczyła, że każdy od siebie powinien zacząć pracę nad dobrymi relacjami z rodziną. - Zacznijmy składać życzenia w odpowiedzialny sposób. Nie mówmy "życzę ci wszystkiego najlepszego, bla, bla bla", bo to jest oklepane, trzeba mówić od siebie - powiedziała psycholog. - Warto jest powiedzieć: chciałbym, żebyśmy w tym roku częściej się spotykali, żebyśmy w tym roku mieli lepsze relacje niż poprzednio, żebyśmy szczerze rozmawiali - radziła.


"Zmiany są nieuniknione, ale trochę szkoda tradycji"


Psycholog zauważyła, że w XXI wieku trudniej przeżywać święta, bo społeczeństwo zrobiło krok do tyłu jeśli chodzi o relacje międzyludzkie. - Święta Bożego Narodzenia to jest taki mikroskop, który bardzo naturalistycznie pokazuje, co się w tych relacjach dzieje - powiedziała dr Korpolewska. Podkreśliła, że kontakty między ludźmi się rozluźniają, jest większy pęd życia, ludzie częściej zawierają i pielęgnują wirtualne znajomości.


- Dziś jest ten moment, kiedy powinniśmy sobie powiedzieć: jest jeszcze coś innego, ważniejszego niż pieniądze. Prezenty pod choinką są tylko symbolem, że ktoś o nas myślał - zaznaczyła psycholog. - Spotykamy ludzi, którzy być może wzbudzali jakieś negatywne emocje, ale gdyby ich zabrakło, byłoby nam bardzo źle. Święta są szansą, żebyśmy się jeszcze nacieszyli ich towarzystwem - dodała.

 

Psychiatrzy umieścili święta na liście najbardziej stresujących wydarzeń w życiu. Spotkania z krewnymi, zadawane przez nich niewygodne pytania i rozmowy o polityce, religii czy innych drażliwych tematach, które zazwyczaj kończą się kłotniami i nieprzyjemną atmosferą, są wymieniane jako poważne źródła stresu.

 

polsatnews.pl