Przed głównym centrum handlowym w dzielnicy Sanlitun pojawiły się policyjne patrole z bronią. Na co dzień funkcjonariusze nie są uzbrojeni.


Pekińska policja poinformowała o drugim poziomie alertu w czasie Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Żółty alert oznacza m.in., że kosze na śmieci w miejscach publicznych będą kontrolowane co 30 min. Podwyższony stan ryzyka obejmuje m.in. centra handlowe, które w okresie świątecznym przeżywają prawdziwe oblężenie.


Francuska agencja AFP zauważa, że ostrzeżenia o podwyższonym stopniu zagrożenia są nietypowe dla Pekinu, w którym komunistyczne władze zazwyczaj starają się utrzymywać bezpieczeństwo w dużym stopniu.


W sierpniu w dzielnicy Sanlitun mężczyzna w biały dzień mieczem zabił kobietę i ranił przechodzącego Francuza. Według chińskiej policji zaatakował przechodniów "bez powodu".


Terroryzm w Chinach


Chiny także zmagają się z problemem islamskich fundamentalistów. W prowincji Xinjiang 45 proc. mieszkańców to turecki lud Ujgurów. Działa tam ugrupowanie Islamski Ruch Wschodniego Turkiestanu, który walczy o stworzenie niepodległego państwa. Prowincja od zachodu graniczy z Pakistanem i Afganistanem, a od południa z Kaszmirem.


Ugrupowanie oskarżane jest o zasztyletowanie 29 osób na stacji kolejowej w Kunmingu, podwójną eksplozję samochodów-pułapek w Urumczi, w wyniku której zginęło 31 osób oraz rajd zamachowca-samobójcy w samym sercu stolicy - placu Tiananmen - gdzie terrorysta wysadził się w swoim aucie, zabijając 5 osób.


Władze Chin poddają Ujgurów represjom. Z chińskimi wyznawcami islamu wspólny język znajdują dżihadyści z Państwa Islamskiego, które nie ukrywa, że zależy mu na zaangażowaniu „chińskich braci” w wojnę z niewiernymi.

 

PAP, cnn.com