Pierwszą gwiazdką w poprzednich latach często były dla nas najbliższe nam planety, Mars i Wenus. Są one jaśniejsze od gwiazd, więc dostrzegaliśmy je na niebie jako pierwsze. W tym roku będą się one znajdować pod horyzontem. Nie oznacza to, że po zapadnięciu zmroku nic nie zobaczymy. Planem awaryjnym może być przelatująca nad Polską Międzynarodowa Stacja Kosmiczna. Dokładnie o godzinie 16:45 przez 4 minuty będziemy mogli zaobserwować jak nisko nad horyzontem rozświetla nieboskłon.

 

Prawdziwa gwiazdka

 

Z pewnością nie szukajmy jej na niebie wschodnim. Tam księżyc będzie zbliżał się do pełni, a jego blask będzie coraz większy, przez co nie uda nam się nic dostrzec.


Około godziny 16:00 będziemy mogli ujrzeć trzecią z najjaśniej świecących gwiazd. Będzie to Wega z konstelacji Lutni.


Propozycją dla wytrwalszych, którzy wieczerzę wigilijną rozpoczynają nieco później, jest Syriusz z konstelacji Wielkiego Psa. O 20:00 najjaśniejszą gwiazdą ziemskiego nieba po Słońcu - Syriusza.

 

Z kolei o 1:00 w nocy na niebie pojawi się także kometa C/2013 US10. Naukowcy nazwali ją Catalina, gdyż odkryto ją w ramach badania nieba Catalina Sky Survey. Kometa zbliży się na naszej planety na odległość 108 milionów kilometrów. Z uwagi na jej dużą jasność, będzie widoczna nawet bez teleskopu czy lornetki. Catalina zacznie się oddalać od Ziemi w połowie stycznia 2016 roku.

 

polsatnews.pl