Asselborn skrytykował PiS za sposób sprawowania rządów i zasugerował, że mogą być potrzebne działania Unii Europejskiej.

 

- Rozwój (sytuacji) w Warszawie przypomina niestety kurs obrany przez dyktatorskie reżimy - powiedział Asselborn Agencji Reutera. Dodał, że "to, co dzieje się w Warszawie, to tak, jakby w Niemczech podjęto próbę zakneblowania Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe".

 

Szef dyplomacji Luksemburga wyraził opinię, że "jeśli najwyższy sąd jest de facto pozbawiony władzy, to zwykłe sądy również są zagrożone utratą niezawisłości". Jego zdaniem "można też oczekiwać ograniczenia wolności opinii".

 

Według Asselborna, jeśli rząd PiS uskarża się na ingerencję z zewnątrz, ryzykuje pójście tą samą drogą, co reżimy w Związku Radzieckim - relacjonuje Agencja Reutera.

 

- Ktokolwiek mówi, że krytyka ze strony europejskich partnerów jest niestosowna, ten nie rozumie Europy - powiedział szef dyplomacji Luksemburga i dodał, że UE ma obowiązek zapewnić poszanowanie jej fundamentalnych wartości.

 

- Dlatego też Komisja Europejska, Parlament Europejski, a jeśli trzeba także Rada UE, muszą działać - oświadczył Asselborn.

 

PAP, Reuters