Za tym stanowiskiem dwóch komisji, zaproponowanym przez PiS, opowiedziało się 10 senatorów, 4 było przeciw, a jeden wstrzymał się od  głosu.

 

Komisje: ustawodawcza oraz praw człowieka, praworządności i petycji nie przyjęły wniosku PO, by zaproponować Izbie odrzucenie nowelizacji - było za tym 3 senatorów, a 10 przeciw. - Ustawa podrzyna gardło Trybunałowi, który nigdy już nie będzie taki, jak dotychczas - przekonywał senator Bogdan Klich (PO). Według niego prowadzi ona do zablokowania prac TK.  - Paraliż może ustąpić, a blokady w najbliższych latach chyba nie uda się zdjąć - dodał.

 

Poprawki opozycji odrzucone

 

Podczas obrad komisji nie znalazły poparcia propozycje poprawek zgłoszonych przez senatorów, głównie z PO. Proponowali m.in., aby wyeliminować większość 2/3, wymaganą by pełny skład TK mógł wydać wyrok, i aby odebrać Sejmowi prawo wygaszania mandatu sędziego TK, a prezydentowi i ministrowi sprawiedliwości - prawo do wnoszenia o "dyscyplinarki" wobec sędziów TK.

 

W dyskusji senatorowie PO pytali tych z PiS, czy mają wolę kompromisu. "Nie było kompromisu po waszej stronie przez ostatnie lata" - replikowało PiS, podkreślając że jeszcze kilka miesięcy temu PO lekceważyło opozycję. "Dajcie nam naprawić to, co zepsuliście" - mówili senatorowie PiS. Przyznali, że jest ryzyko wydłużania się prac TK, ale za to większa będzie rzetelność jego wyroków.

 

Senatorowie PO dziękowali Michałowi Seweryńskiemu (PiS) za eleganckie - jak mówili - w przeciwieństwie do Sejmu, prowadzenie obrad. - To naprawdę wyższa izba - komentował Marek Borowski (senator niezrzeszony).

 

Resort sprawiedliwości za nowelizacją, prokuratura i organizacje pozarządowe przeciw

 

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki powiedział senatorom, że "nikt tak nie paraliżuje pracy TK, jak sam Trybunał" - wskazał, że w grudniu TK miał tylko dwie rozprawy. - Sędzią TK trzeba być na pełny etat - dodał.

 

Nowelizację krytycznie oceniła Helsińska Fundacja Praw Człowieka, której wątpliwości konstytucyjne budzi zarówno tryb procedowania nad nowelą, jak i jej zapisy. Marcin Szwed z HFPC mówił o możliwym paraliżu TK, co pogorszy stan przestrzegania praw człowieka w Polsce.

 

Draginja Nadażdin z Amnesty International uznała, że proces legislacyjny w sprawie jest nieprawidłowy, bo narusza zasadę zaufania obywateli do państwa. Wezwała do rozważnego stanowienia prawa oraz szerokich konsultacji.

 

- Prokurator Generalny ma szereg wątpliwości natury konstytucyjnej, co do noweli - mówił senatorom prok. Paweł Burzyński, przedstawiciel Andrzeja Seremeta. Wskazał na zasadę orzekania w pełnym składzie, przy większości 2/3 głosów. Według PG może to spowodować paraliż TK, który nie będzie w stanie spełniać podstawowych konstytucyjnych funkcji, oraz uniemożliwić orzekanie w sprawach pilnych.

 

Także Biuro Legislacyjne Kancelarii Senatu napisało, że zapisu o wygaszaniu mandatu sędziego TK przez Sejm nie da się pogodzić z konstytucyjną zasadą niezawisłości sędziów TK. Wskazano również, że ze względu na wymóg większości 2/3 sędziów, TK może nie być zdolny do podejmowania decyzji.

 

Senatorowie PiS mówili, że złożone opinie "to tylko opinie". "My, senatorowie, jesteśmy ostatecznymi ekspertami" - dodali

 

Co nowego w ustawie o TK

 

Według nowelizacji, Trybunał Konstytucyjny, co do zasady, będzie orzekać w pełnym składzie, liczącym co najmniej 13 na 15 sędziów TK (dziś pełny skład to co najmniej 9 sędziów). W składzie 7 sędziów będą zaś badane skargi konstytucyjne, pytania prawne sądów oraz sprawy zgodności ustaw z umowami międzynarodowymi, których ratyfikacja wymagała zgody ustawy. Orzeczenia pełnego składu będą zapadać większością 2/3 głosów, a nie - jak dziś - zwykłą.

 

Ponadto przyjęto, że Zgromadzenie Ogólne TK nie będzie już stwierdzać wygaśnięcia mandatu sędziego (jak dziś), lecz przygotowywać dla Sejmu wniosek o jego złożenie "w szczególnie rażących przypadkach", a postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego TK można będzie wszczynać także na wniosek prezydenta lub ministra sprawiedliwości. Nowi sędziowie TK ślubowanie będą składać - jak dziś - przed prezydentem.

 

Uchwalono, że terminy rozpatrywania wniosków wyznaczane będą w TK według kolejności wpłynięcia. W postępowaniu wszczętym, a niezakończonym przed wejściem w życie noweli, rozprawa nie może odbyć się wcześniej niż po 45 dniach od doręczenia uczestnikom zawiadomienia o jej terminie, a w sprawie, w której orzeka pełny skład - po 3 miesiącach.

 

Co do zasady rozprawa w TK nie mogłaby się odbyć wcześniej niż po 3 miesiącach od doręczenia uczestnikom postępowania zawiadomienia o jej terminie, a w pełnym składzie - po 6 miesiącach. Prezes TK mógłby skrócić te terminy o połowę m.in. w przypadku skargi czy pytania prawnego odnoszących się do bezpośredniego naruszenia wolności, praw i obowiązków człowieka i obywatela.

 

Z ustawy wykreślono rozdział zatytułowany: "Postępowanie w sprawie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez prezydenta RP". Skreślono również zapis ustawy, który mówi, że sędzia TK odpowiada dyscyplinarnie także za czyny sprzed objęcia urzędu oraz te przepisy ustawy, które są już w konstytucji lub regulaminie Sejmu.

 

W ustawie ostatecznie pozostawiono zaś zapis, że siedzibą TK jest Warszawa - który pierwotnie chciano wykreślić.

 

PAP