Do szeroko opisywanego przez amerykańskie media wydarzenia doszło na polu golfowym Mid Pacific Country Club niedaleko stolicy stanu Hawaje, Honolulu. Pod koniec rundy, kiedy Obama był w okolicach 18. dołka, uderzona przez niego piłeczka przeleciała kilka metrów, a następnie turlając się wpadła wprost do dołka.

 

 

Prezydent USA znany jest ze swojego zamiłowania do gry w golfa. Dziennikarze już w październiku ubiegłego roku wyliczyli mu, że od początku pobytu w Białym Domu Obama rozegrał już ponad 200 rozgrywek. Jubileuszowa partia miała miejsce na polu golfowym bazy woskowej Fort Belvoir pod Waszyngtonem i uczestniczyli w niej również trzej inni pracownicy Białego Domu.

 

Do rekordów poprzednich prezydentów USA Barack Obama ma jednak jeszcze długą drogę. Odkąd golf trafił do Ameryki, grało w niego wielu przywódców. Rekordzistą był Woodrow Wilson, który rozegrał jako prezydent 1200 partii. W golfa grali i grają także m.in. George Bush i Bill Clinton.

 

TheGuardian.com