Święty Mikołaj wywodzi się z tradycji chrześcijańskiej, dlatego też naukowcy najpierw zastanowili się, czy wszystkie dzieci z chrześcijańskich domów dostaną prezenty. Na świecie jest 170 mln takich rodzin, w których żyje około 500 mln dzieci.


Jeśli wziąć pod uwagę wpływ popkultury i przeniesienie tradycji do rodzin różnych wyznań, w których żyją dzieci poniżej 14 roku życia, Mikołaj musiałby odwiedzić blisko 2 mld domów i mieszkań.


2 mld domów w 24h


Tu powstaje pierwsze pytanie: jak wyrobić się w tak krótkim czasie? Można przyjąć, że zimowa noc jest stosunkowo długa, a bożonarodzeniowy zmrok trwa 12 godzin. Jednak jeśli Mikołaj działałby sprytnie poruszając się ze wschodu na zachód, dobrze wykorzystując strefy czasowe, może podwoić dostępny czas – wtedy miałby 24h na odwiedzenie wszystkich dzieci. Okazuje się, że tak czy inaczej jest to zbyt mało czasu.


2 tys. domów na sekundę


Żeby wszystko mogło się udać, Mikołaj musiałby odwiedzić 2000 domów na sekundę poruszając się swoimi saniami z prędkością 1800 km/s. To 100 razy szybciej niż jakiekolwiek urządzenie wystrzelone z Ziemi przez człowieka i 5000 razy szybciej niż prędkość dźwięku.


Rozpędzenie się do takiej prędkości byłoby tym trudniejsze, że w saniach znajdowałyby się miliardy prezentów. Jeśli każdy z nich ważyłby średnio 1kg, to sanie musiałyby mieć długość ponad jednego kilometra, a cały ich ładunek przekraczałby setki tysięcy ton.

 

Polsat News