Zdaniem ministra Błaszczaka ustawa antyterrorystyczna jest Polsce potrzebna. – W listopadzie doszło do zamachów terrorystycznych w Paryżu. Zginęli ludzie. Zagrożenie terrorystyczne jest więc faktem – ocenił. Jego zdaniem w naszym kraju "mamy problemy kompetencyjne, są różne służby, a kiedy przyszłoby do zagrożenia, może być problem". I zapowiedział: - Ustawa antyterrorystyczna będzie gotowa na początku przyszłego roku, w styczniu.


Pytany o to, czy PiS będzie inwigilował Polaków w internecie, jak mówiły partie opozycyjne, odpowiedział, że nie. – Straszą, straszą i jeszcze raz straszą, nie mają nic do powiedzenia i zajmują się straszeniem. Tak samo straszyli wczoraj przy głosowaniach – komentował.


Błaszczak winą za nocny tryb pracy Sejmu obarczył... opozycję. - Obrady odbywają się w nocy dlatego, że posłowie tysiąc razy zadają te same pytania. Państwo z Nowoczesnej i Platformy nie słuchają odpowiedzi – tak odniósł się do zarzutów o kolejnych nocnych posiedzeniach nowego rządu.


"Chcemy naprawić to, co zepsuł poprzedni Sejm"

 

Według szefa MSWiA politycy PiS w sporze o Trybunał próbują go naprawić, a nie zniszczyć. - Chodzi o to, żeby Trybunał Lonstytucyjny pracował. Żeby sędziowie zarabiając ponad 20 tys. złotych pracowali. Na wokandzie w listopadzie były 3 sprawy, w grudniu ani jednej. Chcemy naprawić to, co zepsuł poprzedni Sejm - zakończył Błaszczak.

 

Polsat News