Komornicy Jukosu zajęli we Francji przeznaczone dla Rosji płatności od francuskiej spółki kosmicznej Arianespace i firmy telekomunikacyjnej Eutelsat, a być może zablokowali także płatności firmy lotniczej Air France dla rosyjskiego Aerofłotu za korzystanie z przestrzeni powietrznej nad Syberią - poinformował we wtorek rano rosyjski portal rbc.ru.


"Działania śledcze w sprawie Jukosu”


Rbc.ru sądzi, że komornicy Jukosu podjęli działania pod koniec zeszłego tygodnia, gdy sąd apelacyjny w Paryżu odrzucił wniosek Rosji o wstrzymanie wykonania wyroku arbitrażu w Hadze. Trybunał przyznał w ubiegłym roku akcjonariuszom koncernu naftowego Jukos 50 mld dol. odszkodowania od Rosji, którą obwiniono za bankructwo Jukosu.


Rzecznik Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej Władimir Markin potwierdził, że prowadzone są "działania śledcze w sprawie Jukosu wszczętej jeszcze w 2003 roku" - przekazała agencja TASS.


Śledczy uderzają w Otwartą Rosję


O tym, że przeszukiwane są mieszkania współpracowników organizacji, powiadomiła radio Echo Moskwy główna redaktorka portalu Otwarta Rosja, Weronika Kucyłło. W Petersburgu rewizję przeprowadzono u Natalii Griazniewicz, która również współpracuje z Otwartą Rosją.


Chodorkowski reaktywował działalność Otwartej Rosji - jako ruchu społecznego - po wyjściu z więzienia w 2013 roku.


Jak przypomina Echo Moskwy, władze Rosji w ostatnim miesiącu "aktywnie zajęły się" Chodorkowskim, który od wyjścia z więzienia mieszka za granicą. 11 grudnia Komitet Śledczy oficjalnie postawił mu zarzut zorganizowania zabójstwa w 1998 roku mera Nieftiejugańska Władimira Pietuchowa. Komitet Śledczy ogłosił, że w sprawie, w której w 2007 roku skazano dwie osoby - jednego z zastępców Chodorkowskiego oraz szefa służby bezpieczeństwa Jukosu - pojawiły się nowe dowody.


Chodorkowski nigdy nie przyznał się


52-letni Chodorkowski, niegdyś jeden z najbogatszych ludzi w Rosji, w 2003 roku został aresztowany, a w 2005 roku skazany na 10 lat i 10 miesięcy łagru za domniemane przestępstwa gospodarcze, w tym pranie brudnych pieniędzy, gdy popadł w konflikt z prezydentem Władimirem Putinem. Chodorkowski oskarżył jego otoczenie o korupcję i zaczął finansowo wspierać opozycyjne partie.


Po aresztowaniu Chodorkowskiego jego koncern doprowadzono do bankructwa. Warta niegdyś 40 mld dolarów spółka została znacjonalizowana, a większość aktywów przekazano Rosnieftowi, koncernowi naftowemu kierowanemu przez Igor Sieczyna, jednego z najbliższych współpracowników Putina.


Chodorkowski nigdy nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i twierdził, że aresztowanie i proces były karą za jego ambicje polityczne. W 2013 roku został ułaskawiony przez prezydenta Rosji i wyjechał za granicę - najpierw do Niemiec, a następnie do Szwajcarii.


PAP, rbc.ru