31-letni łodzianin rozegrał najlepszy mecz w bieżących rozgrywkach i jeden z najlepszych w historii swoich występów w lidze NBA.

Więcej punktów w sezonie zasadniczym zdobył tylko w dwóch spotkaniach: 31 pkt. z Toronto Raptors w 2014 r. na wyjeździe (134:129 po trzech dogrywkach) oraz 28 pkt. w barwach Phoenix Suns z Oklahoma City Thunder (104:115) w 2012 roku, także w hali rywala.

 

Rzucał, zbierał, blokował

 

W poniedziałek polski środkowy pierwszy raz w tym sezonie okazał się najlepszym strzelcem spotkania. Nie miał sobie równych także w liczbie zbiórek i bloków. Grał 37 minut, oddał 19 rzutów z gry, trafiając 12. Zebrał 16 piłek z tablicy i popisał się 4 blokami. Uzyskał 10. double-double w rozgrywkach.

 

 

Hammer Time!! 󾓊 #WizKings #Win #dcRising

Posted by Marcin Gortat on 21 grudnia 2015

 

 

Zagrali ośmioma zawodnikami

 

Zdziesiątkowani kontuzjami "Czarodzieje" odnieśli drugie zwycięstwo z rzędu, co ostatnio zdarzyło im się ponad miesiąc temu.

Wobec kontuzji kilku kluczowych zawodników (m.in. Bradley Beal, Otto Porter, Brazylijczyk Nene, Gary Neal) trener Wizards Randy Wittman korzystał w piątek zaledwie z ośmiu zawodników, choć wkład w zwycięstwo DeJuana Blaira był minimalny, wyszedł na parkiet na ostatnie... 38 sekund.

 

Sześciu z nich uzyskało dwucyfrowe zdobycze punktowe. Poza Gortatem wyróżnili się John Wall, który do skromnych, jak na najlepszego strzelca zespołu 12 pkt. dorzucił aż 19 asyst, co jest jego rekordem kariery.

 

Poprawili grę w obronie

 

Koszykarze z Waszyngtonu zwycięstwo zapewnili sobie w ostatniej kwarcie, wygranej 29:15. Zakończyli też serię 10 spotkań, w których każdemu z rywali pozwalali zdobywać ponad 100 punktów.

 

- Mamy kłopoty kadrowe, ale do każdego meczu przystępujemy skoncentrowani i świadomi celu. Wzajemna asekuracja w obronie, wyszukiwanie partnerów na lepszych pozycjach w ataku, determinacja, to źródła naszej dobrej gry - mówił w wywiadzie telewizyjnym po spotkaniu Gortat.

 

"Gram swoją najlepszą koszykówkę"

 

Polak wygrał w poniedziałek rywalizację ze środkowym Sacramento Cousinsem, znacznie wyżej klasyfikowanym od niego w ligowych statystykach. Utrudniał mu akcje w ataku i prowokował ofensywne faule rywala.

 

- Ostatnio gram swoją najlepszą koszykówkę. Poprzedni mecz źle zacząłem, ale dzisiaj wszystko układało się tak, jak powinno - dodał środkowy "Czarodziejów".

 

Wizards z bilansem 12 zwycięstw i 14 porażek zajmują 12. miejsce w Konferencji Wschodniej.

 

PAP