Szejnfeld odniósł się do nowelizacji ustaw o Trybunale Konstytucyjnym i służbie cywilnej, którymi dziś ma zająć się Sejm. Zdaniem eurodeputowanego Platformy Obywatelskiej partia Jarosława Kaczyńskiego chce "wymienić kadry administracyjne w państwie na własne", aby podporządkować państwo swojemu liderowi. Dodał, że PiS chce wprowadzić ludzi "nieważne czy kompetentnych i doświadczonych, ale ważne, że wiernych".


Jeżeli TK traci godność, to ludzie nie wierzą w państwo


Poseł PO ocenił również, że działania PiS wokół zmian w instytucjach państwowych mogą mieć wpływ na ich autorytet całego państwa. - Jeżeli ludzie tracą na autorytecie, to się zdarza. Gorzej, jak instytucje. Państwo to jest instytucja i jej filarami są instytucje. Jeżeli jakiś sędzia TK traci autorytet to trudno, ale jeżeli instytucja Trybunału traci godność, to ludzie nie wierzą w państwo - stwierdził Szejnfeld.


Podkreślił, że PiS chce wpłynąć na kształt demokracji w Polsce. - Państwa demokratyczne charakteryzują się tym, że co jakiś czas są wybory, wygrywają jedni lub  drudzy, ale państwo trwa. Ma niezależną, apolityczną,  apartyjną służbę administracyjną i tu się chce to zmienić - wyjaśnił. Przypomniał, że partię rządzącą poparło 18 proc. wszystkich wyborców w Polsce. W jego ocenie "demokracja daje prawo rządzić nawet tym, za którymi stoi 18 proc. społeczeństwa, ale nie daje prawa zabierać reszcie obywateli ich państwa".

 

Projekt do komisji ustawodawczej


Projektem zmian ustawy o Trybunale Konstytucyjnym zajmie się komisja ustawodawcza. Zakłada on m.in. rozszerzenie składu TK do 18 sędziów, wygaszenie kadencji wszystkich obecnych sędziów TK, wybór ich przez Sejm większością 2/3 w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Zgodnie z propozycją PiS w większości spraw Trybunał miałby orzekać w pełnym składzie 13 sędziów, a nie jak teraz - 9. W dodatku rozstrzygnięcia musiałyby zapadać większością 2/3 głosów, a nie tak jak obecnie - zwykła większością.

 

Komisja administracji i spraw wewnętrznych będzie debatować nad zmianami w służbie cywilnej. Posłowie Platformy, Nowoczesnej i PSL chcieli odrzucić projekt w pierwszym czytaniu. Sejm nie zgodził się na to odrzucając wniosek głosami PiS.

 

Projekt zakłada między innymi możliwość powołania na szefa służby cywilnej osoby, która nie jest jej urzędnikiem, a także znosi wymóg bezpartyjności kandydata. Ponadto zakłada, że obsadzanie wyższych stanowisk w służbie cywilnej ma się odbywać w drodze powołania a nie konkursu.

 

Według opozycji nowe przepisy proponowane przez Prawo i Sprawiedliwość mogą doprowadzić do znacznych zwolnień w administracji.