Polityk odniósł się do tempa prac nowego parlamentu, które narzuciło Prawo i Sprawiedliwość. - Od początku kadencji co tydzień obradujemy, ale to normalna sytuacja. Zawsze jest spiętrzenie prac przy początku kadencji. W styczniu według harmonogramu mamy dwa posiedzenia senatu, później 2-3 co miesiąc i tak do lata - tłumaczył Jackowski.

 

- Parę lat spędziłem w parlamencie. Pamiętam rząd AWS Jerzego Buzka. Pierwsze posiedzenie to ileś dni trwało, było tylko dzielone przerwami. Takie sytuacje się zdarzają, to nie jest nic nadzwyczajnego. Jesteśmy po to, żeby pracować - dodał polityk.

 

Sprawniejsze jądro państwa

 

Jackowski chwalił także nową ustawę o służbie cywilnej, nad którą pracuje Sejm. - Straszy się opinię publiczną, że to będzie zagłada, że państwo się rozpada. Ja bym się zapytał telewidzów, czy sa zadowoleni z funkcjonowania administracji. Czy nie chcieliby, żeby była sprawniejsza, decyzje były szybciej podejmowane - powiedział senator PiS i zauważył, że zmienić ma się także sposób funkcjonowania urzędów centralnych. - Jądro państwa polskiego musi być sprawniejsze w dobie internetu. W ogóle tempo życia się zmienia - tłumaczył.

 

"Obrona estabilishmentu"

 

Senator krytycznie odniósł się do manifestacji organizowanych przez Komitet Obrony Demokracji. - To zastanawiające zjawisko. Dziwię się, że nie protestowali, kiedy im wiek emerytalny przedłużano, kiedy rządząca koalicja odrzucała kolejne wnioski obywatelskie, kiedy zagrabiono OFE - powiedział polityk.

 

- W sensie politycznym uważam, że jest to obrona estabilishmentu III RP. W sensie społecznym jest grupa osób, która czuje się zagrożona. Spojrzałbym szerzej. Obrona Trybunału jest pretekstem, bo póki co nic w nim nie zostało naruszone. To wprowadzanie opinii publicznej w błąd - podkreślił Jackowski na antenie Polsat News.

 

Polsat News