Stado dzików grasuje nocami po warszawskich Bielanach. Kierowca taksówki nagrał amatorski film, na którym widać przechadzkę zwierząt obok stacji metra Młociny. Czują się tu jak na leśnej polanie. W poszukiwaniu pożywienia potrafią dziennie pokonać nawet kilkadziesiąt kilometrów.


Przykre konsekwencje spotkań z dzikiem


W ostatnich latach dziki coraz częściej zapuszczają się na stołeczne osiedla. Tylko w tym tygodniu ich obecność na warszawskich Bielanach zgłoszono 10 razy. Szacuje się, że w samej stolicy jest około tysiąca osobników.


Spotkać je w dzień nie jest łatwo. Z natury prowadzą nocny tryb życia - w dzień odpoczywają, w nocy żerują. Ale nocne wędrówki dzików mogą mieć dla ludzi przykre konsekwencje. - Dzik nam wyskoczył, przy ul. Nocznickiego, o mały włos a doszłoby do wypadku. Ale z tyłu samochód, który był za nami, uderzył w tego dzika i niestety skończyło się tym, że rozbił cały przód - mówi Polsat News mieszkaniec Warszawy pan Marek.


Należy zachować ostrożność
 

- Pojawił się problem asymilacji i przyzwyczajenia się dzików do życia na terenie miast, szczególnie stolicy, Warszawy, gdzie tych dzików z roku na rok jest coraz więcej – mówi Jacek Sagan ze Stowarzyszenia Inżynierów, Techników Leśnictwa i Drzewnictwa.

 

Zwraca uwagę, by zachować ostrożność. - Jak spotkamy dzika, należy spokojnie odejść, żeby nie prowokować ataku tego dzikiego zwierzęcia - wyjaśnia Sagan.