- Byliśmy bardzo blisko tej części mózgu, która odpowiada za słuch. Dzięki drobnym ruchom, który wykonywał grając na saksofonie, kontrolowaliśmy korę mózgową - powiedział Guillermo Ibanez, neurochirurg ze szpitala w hiszpańskiej Maladze.

 

Lekarze zastosowali częściowe znieczulenie. 27-letni pacjent rozmawiał i czytał nuty. Jego koncertu wysłuchało 16 lekarzy. - Dwa miesiące temu leżałem w szpitalu, teraz mogę powiedzieć, że czeka na mnie nowe życie. Wielkie dzięki dla wszystkich - powiedział saksofonista.

 

Taki sposób operowania mózgu staje się coraz bardziej powszechny. Kilka miesięcy temu brazylijski pracownik banku zagrał na gitarze 6 piosenek, w czasie gdy lekarze wycinali mu guza mózgu.