Mieszkańcy jednej z dzielnic skarżą się, że ich sąsiad - Mark Hyatt, za bardzo przystroił swój dom. Ich zdaniem tłumy, które przyjeżdżają, by zrobić zdjęcie, zakłócają porządek publiczny.

 

- Pukają w okna, chcą korzystać z toalety, śmiecą - skarżą się sąsiedzi, z których kilku postanowiło nawet wynieść się z domu na okres świąt. Twierdzą, że zachwycone tabuny odwiedzających i migająca feria świateł są nie do zniesienia. 

 

Sprawa znalazła się w sądzie i zostanie rozpatrzona... w kwietniu.

 

A może to po prostu sąsiedzka zazdrość? Przedmiot sporu robi wrażenie.

 

Polsat News