Mecz lepiej rozpoczęła drużyna z Buenos Aires. Triumfator Copa Libertadores potrafił trzymać zwycięzcę Ligi Mistrzów w Europie z dala od własnej bramki, ale nie zaskoczył niczym chilijskiego bramkarza Claudio Bravo.


Katalończycy mieli pierwszą groźną okazję w 11. minucie, kiedy w polu karnym piłkę po podaniu Andresa Iniesty przyjął Argentyńczyk Lionel Messi, który szybko oddał celny strzał. Refleksem popisał się w tej sytuacji stojący między słupkami  południowoamerykańskiej ekipy Marcelo Barovero, który odbił piłkę czubkami palców, a później wstał i zdołał ją złapać. Pod wrażeniem był nawet sam Messi, który od razu pogratulował rywalowi interwencji.

 

Skuteczny tercet Barcelony


Występ gwiazdora Barcelony w finale stał pod znakiem zapytania, podobnie jak jego partnera z ataku Brazylijczyka Neymara, ponieważ obaj mieli problemy ze zdrowiem. Ostatecznie zdążyli jednak uporać się z nimi na czas i zagrali od pierwszej minuty. W tej samej linii zagrał też Urugwajczyk Luis Suarez, zatem niezwykle skuteczny tercet był w komplecie.


W 36. minucie Messi, który dopiero drugi raz w karierze grał z argentyńskim rywalem, miał drugą szansę i tym razem nikt go już nie powstrzymał - dał Barcelonie prowadzenie strzałem z kilkunastu metrów. Jednak telewizyjne powtórki pokazały, że tuż przed uderzeniem piłka odbiła się od ręki Argentyńczyka. Sędzia tego nie zauważył lub uznał to za przypadek.

 

Brąz dla mistrza Japonii


W drugiej połowie dwa razy na listę strzelców wpisał się Suarez. W 49. minucie pokonał Barovero w sytuacji sam na sam, a w 68. trafił do siatki głową po dośrodkowaniu Neymara. W sumie Urugwajczyk może pochwalić się pięcioma trafieniami w tegorocznym turnieju - w wygranym 3:0 półfinale z Evergrande zdobył wszystkie bramki dla Katalończyków.


Wcześniej w meczu o trzecie miejsce mistrz Japonii  Sanfrecce Hiroszima pokonał triumfatora azjatyckiej Ligi Mistrzów Evergrande Kanton 2:1, a bramki w tym spotkaniu zdobywali tylko Brazylijczycy. Dla gospodarzy Douglas (w 70. i 83. minucie), natomiast dla Evergrande - były pomocnik Tottenhamu Hotspur Paulinho (w czwartej).


FC Barcelona - River Plate 3:0 (1:0).
Bramki: Lionel Messi (36), Luis Suarez (49, 68).


PAP